Deys: SOBER LOVER
Tekst piosenki
Tekst piosenki
Deys: SOBER LOVER
Dziś nawet kropli, a uwierz mi, mordko
Że z taką ekipą, to trudno nie zmoknąć
Prasuję ciuchy i póki co spoko
W tle puściłem prevki, co wkrótce rozniosą
Sparzyłem się starym żelazkiem niechcąco
Jak obawą, że znów się skuszę na potop
Zakładam hoodie, nie pieprzone polo
Przeszukując szafę rozprułem jak kokon
Mój parkiet w dzianinie totalnie wszelakiej
Już jestem zmęczony, a w chacie mam szmatex
Nie, nie pamiętam, by wbić punktualnie
Lecz spokojna głowa, czekają na gwiazdę
To żart jest, bo bracie, ten portal z melanżem
Co mimo upodleń się wiąże z socjalem
Nigdy jakoś niе był komfortowy dla mnie
Dopóki przynajmniej trzech niе przyjebałem
Więc takim zamiarem, to będzie ciekawie
Jak mleko, olewać, że coś jest rozlane
Ostatni raz w lustro i bez niespodzianek
Ponownie jak pojeb, więc akceptowalnie
Skacze ciśnienie, zbiera na wymioty
A zakładam dopiero kiksy na stopy
Przekręcam zamek w rytm drgających dłoni
Znów za drzwiami chaty się czuję jak Dory
Dziś idę na basen i woduję łódkę
Wszyscy na wypasie są po pas okrutnie
Wyglądam jak pojeb na swojej żaglówce
Dlaczego nie zabrałeś dziś kąpielówek?
Ktoś niby dla żartu coś chlapnął i w sumie
Bym uśmiał się, gdybym tam skoczył na główkę
A stoję w kapoku i kółku na dupie
Ratownik nie wpada, bo utknął na burcie (utknął na)
I'm feeling sorry, but i don't know what to do
I'm feeling sorry, but i don't know what to do
Osiedle, co zaraz tu wszystko się zacznie
Wyglądam okienka, co błyszczy najbardziej
Na balkonie już jest małe zgrupowanie
Jak zawsze nikogo nie będzie na bramce
I słyszę tych chorych pojebów, co krzyczą:
"Ej, Blady nadchodzi, zaczynamy kino!"
Mam dreszcze poniekąd, że pachnie już zimą
I że to już lata jak coś nas złączyło
Franula, Karol i Camana diabeł
Mój brat jeszcze włosy ma nierozczochrane
Na klatce Fenciszka, Wąsatego Papę
Spotykam i wiem, że dziś będzie...
Blaga na konsoli skacze przy basie
Pekara i Dziubas z Kicajem na blancie
Są nasze sprawdzone dziewczyny i zawsze
Jest mi obojętna reszta koleżanek
Wchodzę jak zawsze, oblewa mnie uśmiech
Nikt na pierwszym planie nie glitchuje smutkiem
Gorąco mi przez zmianę w temperaturze
I nerwowo póki co zdejmuję kurtkę
Musi minąć chwila, się klimatyzuję
Bo na razie z gości jestem świeżym punktem
Na świeczniku pytań: "Co słychać dziś u mnie?"
Powoli dogasnę, rozlewają wódkę
Dziś idę na basen i woduję łódkę
Wszyscy na wypasie są po pas okrutnie
Wyglądam jak pojeb na swojej żaglówce
Dlaczego nie zabrałeś dziś kąpielówek?
Ktoś niby dla żartu coś chlapnął i w sumie
Bym uśmiał się, gdybym tam skoczył na główkę
A stoję w kapoku i kółku na dupie
Ratownik nie wpada, bo utknął na burcie (utknął na)
Wrzę dwie godziny i nieźle się trzymam
Dupy lubią kulig, więc suną do kibla
Za typem znużonym tym tak jak amfibia
Gdy wrócą, to dopiero zaczną się ślizgać
Powoli oddechy oddają płomienie
Jak turyści w Kraku, ja przez to nie pieję
Wobec tej atrakcji chodzę obojętnie
Być może to znaczy, że jestem u siebie
A morda nie szklanka, to słyszę najczęściej
Gdy te same buźki są w połowie pełne
Ktoś wyciągnął album i chwali się zdjęciem
To stężenie śmiechu, w atmosferze węgiel
I dalej wertują te strony z przeszłości
Ja tłumaczę komuś, że dziś mam kapoki
Na kubkach smakowych, on nieustraszony
I mówi, że z nim to się zaszczyt utopić
Ktoś woła ze strony entuzjastów fotki
Poszedłem tam, oblały dreszcze i poty
To zdjęcie wypełzło nie tylko z przeszłości
Negatywy w ciemni, tafla zimnej wody
I'm feeling sorry, but i don't know what to do
Kubeł zimnej wody, tafla zimnej wody
I'm feeling sorry, but i don't know what to do
Kubeł zimnej wody, tafla...
I'm feeling sorry, but i don't know what to do
I'm feeling sorry, but i don't know what to do, oh...
Że z taką ekipą, to trudno nie zmoknąć
Prasuję ciuchy i póki co spoko
W tle puściłem prevki, co wkrótce rozniosą
Sparzyłem się starym żelazkiem niechcąco
Jak obawą, że znów się skuszę na potop
Zakładam hoodie, nie pieprzone polo
Przeszukując szafę rozprułem jak kokon
Mój parkiet w dzianinie totalnie wszelakiej
Już jestem zmęczony, a w chacie mam szmatex
Nie, nie pamiętam, by wbić punktualnie
Lecz spokojna głowa, czekają na gwiazdę
To żart jest, bo bracie, ten portal z melanżem
Co mimo upodleń się wiąże z socjalem
Nigdy jakoś niе był komfortowy dla mnie
Dopóki przynajmniej trzech niе przyjebałem
Więc takim zamiarem, to będzie ciekawie
Jak mleko, olewać, że coś jest rozlane
Ostatni raz w lustro i bez niespodzianek
Ponownie jak pojeb, więc akceptowalnie
Skacze ciśnienie, zbiera na wymioty
A zakładam dopiero kiksy na stopy
Przekręcam zamek w rytm drgających dłoni
Znów za drzwiami chaty się czuję jak Dory
Dziś idę na basen i woduję łódkę
Wszyscy na wypasie są po pas okrutnie
Wyglądam jak pojeb na swojej żaglówce
Dlaczego nie zabrałeś dziś kąpielówek?
Ktoś niby dla żartu coś chlapnął i w sumie
Bym uśmiał się, gdybym tam skoczył na główkę
A stoję w kapoku i kółku na dupie
Ratownik nie wpada, bo utknął na burcie (utknął na)
I'm feeling sorry, but i don't know what to do
I'm feeling sorry, but i don't know what to do
Osiedle, co zaraz tu wszystko się zacznie
Wyglądam okienka, co błyszczy najbardziej
Na balkonie już jest małe zgrupowanie
Jak zawsze nikogo nie będzie na bramce
I słyszę tych chorych pojebów, co krzyczą:
"Ej, Blady nadchodzi, zaczynamy kino!"
Mam dreszcze poniekąd, że pachnie już zimą
I że to już lata jak coś nas złączyło
Franula, Karol i Camana diabeł
Mój brat jeszcze włosy ma nierozczochrane
Na klatce Fenciszka, Wąsatego Papę
Spotykam i wiem, że dziś będzie...
Blaga na konsoli skacze przy basie
Pekara i Dziubas z Kicajem na blancie
Są nasze sprawdzone dziewczyny i zawsze
Jest mi obojętna reszta koleżanek
Wchodzę jak zawsze, oblewa mnie uśmiech
Nikt na pierwszym planie nie glitchuje smutkiem
Gorąco mi przez zmianę w temperaturze
I nerwowo póki co zdejmuję kurtkę
Musi minąć chwila, się klimatyzuję
Bo na razie z gości jestem świeżym punktem
Na świeczniku pytań: "Co słychać dziś u mnie?"
Powoli dogasnę, rozlewają wódkę
Dziś idę na basen i woduję łódkę
Wszyscy na wypasie są po pas okrutnie
Wyglądam jak pojeb na swojej żaglówce
Dlaczego nie zabrałeś dziś kąpielówek?
Ktoś niby dla żartu coś chlapnął i w sumie
Bym uśmiał się, gdybym tam skoczył na główkę
A stoję w kapoku i kółku na dupie
Ratownik nie wpada, bo utknął na burcie (utknął na)
Wrzę dwie godziny i nieźle się trzymam
Dupy lubią kulig, więc suną do kibla
Za typem znużonym tym tak jak amfibia
Gdy wrócą, to dopiero zaczną się ślizgać
Powoli oddechy oddają płomienie
Jak turyści w Kraku, ja przez to nie pieję
Wobec tej atrakcji chodzę obojętnie
Być może to znaczy, że jestem u siebie
A morda nie szklanka, to słyszę najczęściej
Gdy te same buźki są w połowie pełne
Ktoś wyciągnął album i chwali się zdjęciem
To stężenie śmiechu, w atmosferze węgiel
I dalej wertują te strony z przeszłości
Ja tłumaczę komuś, że dziś mam kapoki
Na kubkach smakowych, on nieustraszony
I mówi, że z nim to się zaszczyt utopić
Ktoś woła ze strony entuzjastów fotki
Poszedłem tam, oblały dreszcze i poty
To zdjęcie wypełzło nie tylko z przeszłości
Negatywy w ciemni, tafla zimnej wody
I'm feeling sorry, but i don't know what to do
Kubeł zimnej wody, tafla zimnej wody
I'm feeling sorry, but i don't know what to do
Kubeł zimnej wody, tafla...
I'm feeling sorry, but i don't know what to do
I'm feeling sorry, but i don't know what to do, oh...
Tłumaczenie piosenki
Deys: SOBER LOVER
Nie ma jeszcze tłumaczenia dla tego utworu
Bądź pierwszy i dodaj swoje tłumaczenie
Reklama
Reklama
Inne teksty wykonawcy
Deys: SOBER LOVER
-
BROŃ RASOWEGO MARZENIA
- Deys
-
CZEKOLADA
- Deys
-
GREMLINY
- Deys
-
DZIELNY MAŁY TOSTER
- Deys
-
POD-RÓŻE
- Deys
Skomentuj tekst
Deys: SOBER LOVER
Pisz jako Gość
4000 znaków do wpisania
Twój komentarz może być pierwszy
Reklama
Reklama
Polecane na dziś
Teksty piosenek
-
HOT GIRL SUMMER ft. Kizo, Malik Montana (prod. Vłodarski)
MODELKI
„Work it, bitch Hot girl summer, lubię, co zakazane To hot girl summer, już wiecie, co jest grane Hot girl summer, lubię, co zakazane To hot girl summer, już wiecie, co jest grane Hot girl summe”
-
TY MASZ - ft. Kukon
Gibbs
„Jaki urok masz, skoro przyciąga tak Że nic nie rusza mnie jak ty dzisiaj Jakby dotknął żar, nie mogę w miejscu stać Coś mówi mi, że to twoja wina Nosisz w sobie coś, czego trzeba mi, cest la vie ”
-
Niewinna
Skolim & Blanka
„Blanka i Skolim prezentują wspólny singiel - "Niewinna" Tekst: Nie jesteś niewinna Niegrzeczna dziewczynka Sama wiesz najlepiej, co ze mną robisz w myślach Nie jesteś niewinna Niegrzeczna”
-
sezon
Dawid Podsiadło
„Jest 2:05 Gdzieś mijasz moją twarz Więc czytam, że Ci źle Że nie chcesz jeszcze spać Akurat mam czas Całe szczęście żadnych już spraw Maruda to ja Nigdy nam nie dałem szans Pędzę, zanim nam ”
-
Nareszcie (Igor Herbut, Zalia, Vito Bambino - Męskie Granie Orkiestra 2026)
Męskie Granie Orkiestra
„Ja się staram powiedzieć, że mnie ciągnie do ciebie I od dawna to wiem Puk, puk, puk Czy otworzysz mi? Swoje życie, żebym ja mógł w nim na co dzień być Do skutku, bo do tej pory nic Miałem gra”
Reklama
Ostatnio wyszukiwane
Teksty piosenek
Wybrane
Teksty piosenek
-
Jesteś jak wiosna
- Dawid Janiak
-
Call Beyond Time
- Fabienne Erni
-
Jesteś moją melodią
- Krzysztof Koniarek
-
Do zakochania jeden krok
- ANDRE
-
And I'm Telling You I'm Not Going | Przesłuchania w ciemno | The Voice Kids Poland 9
- Lena Kierklo
-
Dragon Dreams
- Worm
-
The North Will Rise
- Tungsten
-
Who Will You Follow
- Evanescence
-
These Vengeful Winds
- Immolation
-
Fale - feat. Patrycja Markowska, Andrzej Krzywy
- Kamil Bednarek
Reklama
Tekst piosenki SOBER LOVER - Deys, tłumaczenie oraz teledysk. Poznaj słowa utworu SOBER LOVER - Deys. Znajdź teledyski, teksty i tłumaczenia innych piosenek - Deys.
Komentarze: 0