Tekst piosenki
Ludzie wciąż oceniają (innych)
I wyroki wydają (winny)
Swoje prawdy wyznają
Dziwny jest ten świat
Ludzie wciąż oceniają (innych)
I wyroki wydają (winny)
Swoje prawdy wyznają
Dziwny jest ten
Wszyscy to boty, co?
NPC, AI, co?
Oni tam ćpali, gadali głupoty, byle co
Byleby prali, na szali jest mniejsze zło
Ci co skumali, pytali, ale to tylko to
Nie komentuj, bo szkoda bandu
Karawana jedzie dalej pośród zamętów
Pełne zakrętów, bez sentymentów to
Chciałby rozwalić, podpalić, no ale nie ma co
Czas się oddalić, odpalić muzykę, walić to
Bo nie ma skali, jak mali jesteśmy, ale dno
Wszystko się wali w oddali na fali ja i to
Co mnie ocali, to dla ziomali
F do O do K do U do S do M do O
do K to Judo z czasem a nie
Z tobą jadę grubo od czasu kaset
(?)
I nie mam czasu słuchać tego, bo
Ludzie wciąż oceniają (innych)
I wyroki wydają (winny)
Swoje prawdy wyznają
Dziwny jest ten świat
Ludzie wciąż oceniają (innych)
I wyroki wydają (winny)
Swoje prawdy wyznają
Dziwny jest ten
Znów czekasz na czyjś upadek
Weź popcorn, usiądźcie razem
Gdzieś obok tańcuje błazen
Zgaduję, pasuje wam ten obrazek
Przez drastycznych scen komentarze
Chcesz wpływać na przebieg wydarzeń
Wszystkich winnych czas poddać karze
Pociski nie zawsze lądują w kevlarze
Mędrcy sieci widzą wielki deal
W ocenianiu stanu ciężkich chwil
Taki wielkomiejski styl
Wolę wiejski czil
Dla mnie raczej czeski film
Czysta dzić, Bear Grylls
Zmienne wartości niczym cyferblat
Piekło w cenie od lat, że aż lucyfer zbladł
(?)
Wieje syfem wiatr ej
Dziwny jest ten świat
Ludzie wciąż oceniają (innych)
I wyroki wydają (winny)
Swoje prawdy wyznają
Dziwny jest ten świat
Ludzie wciąż oceniają (innych)
I wyroki wydają (winny)
Swoje prawdy wyznają
Dziwny jest ten
Przestałem pytać, czy jestem wystarczający
Wystarczy, że oddycham i wiem, co jest ważniejsze od forsy
Gdy strach przed krytyką stanie się paraliżujący
Dla tych co wieszali na tobie psy efekt zadowalający
Chcą cię przyciąć do rozmiarów, bo boją się tych, co nie pasują im
Jakbyś miał być rzeźbą z gliny, którą inni modelują i
Czekając na twój upadek, szczerzą kły
Chuj w serce im, walcz o swoje ż
Nie jesteś cieniem w cudzym śnie
Nie jesteś kliszą
Nie jesteś tłem
Nie pozwól by porównania obdzierały z marzeń
By lęk stał się twego charakteru tatuażem
Nie jesteś cieniem w cudzym śnie
Nie jesteś kliszą
Nie jesteś tłem
Nie pozwól by porównania obdzierały z marzeń
Dziwny jest ten świat






