Tekst piosenki
Światowa premiera
Człowieku, my nadal to mamy
A co ty żeś myślał?
Kto miał jedynkę na OLiSie w wieku szesnastu lat?
Z kogo się śmiali? Kogo gnoili?
Człowieku, rozumiesz to? Tyle kłód pod nogi
Jesteśmy tu dalej i robimy to
Jezu Chryste, Kubi!
Wiesz co to nieprzespana noc, gdy po skroni płynie pot
W drugą stronę płynie prąd, a jest rachunek za prąd
Urodziny bez tortu, bez świeczek, bez gości
Znam to, gdy masz dość, to jest koszt bycia boss
To jest koszt bycia boss
To jest koszt bycia boss
To jest koszt bycia boss
To jest koszt bycia boss
Zanim byłem w loży z Lewandowskim najpierw odgrzewałem tosty
Zostawiałem ulotki w szarym bloku gdzieś w Bydgoszczy
On zanim stał się znany na cały świat jako boss
Był zwykłym dzieciakiem z Polski, w którego też każdy wątpił
Więcej! Mocniej! Ciężej! Zapierdalasz, jebać przerwę
Steward, barman, żołnierz, kelner wkłada całe swoje serce
To jest koszt bycia boss, a jak spytasz mnie kim jestem
Niczym więcej niż dowodem, że też możesz stać gdzie zechcesz
To dla tych na stacji na nockach, to dla tej wariatki z TikToka
Co tańczy w Żabce i marzy, żeby dostać szansę od losu jak wygraną w Totka
To dla mamy, która jest też ojcem i dla będącego mamą ojca
Koszt bycia boss to być jak Wy i to niech Was wjebią na okładkę Forbesa, Borek
Wiesz co to nieprzespana noc, gdy po skroni płynie pot
W drugą stronę płynie prąd, a jest rachunek za prąd
Urodziny bez tortu, bez świeczek, bez gości
Znam to, gdy masz dość, to jest koszt bycia boss
To jest koszt bycia boss
To jest koszt bycia boss
To jest koszt bycia boss
To jest koszt bycia boss
Największy hejt spadł na mnie, kiedy sam byłem w żałobie
Straciłem głowę, miłość, kumpli, co byli jak było dobrze
Dobry Boże, wtedy myśli, żeby wypierdalać stąd
Ale to właśnie koszt bycia boss
Wszystko na jedną kartę, zostałem królem z sercem
Czuję się jak Godfather, gdy mnie proszą o audiencję
Miałem bossa chuja i nie chciałem być jak on
Szlifowałem styl po nocach, byleby się wyrwać stąd
Mamo, mogą wszystko o mnie mówić, ale o Was nigdy
Zaraz zdobywamy świat, ja i moje wilki
Mamo, dzisiaj uspaliśmy Doli
Miałem nie nagrywać nic, ale ja muszę jak mnie boli
Wiesz co to nieprzespana noc, gdy po skroni płynie pot
W drugą stronę płynie prąd, a jest rachunek za prąd
Urodziny bez tortu, bez świeczek, bez gości
Znam to, gdy masz dość, to jest koszt bycia boss
To jest koszt bycia boss
To jest koszt bycia boss
To jest koszt bycia boss
To jest koszt bycia boss
Urodziny bez tortu, urodziny bez ojców
Trzęś tym bez wstydu
Trochę płynu tego, trochę dymu, aż się zgubisz
Znają głos, nic nie mówisz, tylko Jezu Chryste, Kubi



![Deathknell: Odnajdujemy się w rzeczach chaotycznych [WYWIAD]](https://i.iplsc.com/000NA8BEKWVQ1WHO-C429.webp)


