Tekst piosenki
Masz trochę stylu, synu, w tym nudnym jak pizda rapie (Uh)
Ja trzymam cenę jak Patek, ty używany Cartier (Ha, ha, ha)
Kiedyś projekty na gębę, teraz umowa i papier (Papier)
Dzisiaj rap to jest korpo, każdy walczy o stawkę (Okej)
Byłem w podziemiu bez neta, sociale to było podwórko
Jak miałem hejtera, to była jazda na grubo (Ha, ha)
Nie ucz mnie, co to prawdziwość, weź sobie miernik lakieru (Co?)
Nigdy nie bity, suko, w salonach nie ma modelu (Nie)
Ciągle dostaję wysypki, kiedy mam założyć krawat
I krzywo patrzą dziwki, kiedy przed szkołą wysiadam
Młody i zarobiony, tak sobie od lat latam (Ta)
24 h na rapie, grać najlepiej i zarabiać
Hybryda czasów, mojego rapu bali się
Za świeże na starych, dla młodych zbyt prawdziwe
Dzisiaj pływam, jak chcę, marka jak chromowane serca
Czuję dumę, jakbym puszczał chromy na wholetraina
Miliony lecą znów, słucha każdy blok
Całe pokolenia wychowane na tym (Suko)
Ciągle po swoje do celu, idę bez parcia na szkło (Okej)
Tylko moi ludzie, no i nic poza tym (B.O.R)
Miliony lecą znów, słucha każdy blok
Całe pokolenia wychowane na tym (Okej)
Ciągle po swoje do celu, idę bez parcia na szkło (Suko)
Tylko moi ludzie, no i nic poza tym
Skit: Bedoes 2115, Mama Bedoesa
- Cześć, mamo, możesz rozmawiać?
- No cześć, synku, mogę
- Słuchaj, ja mam do Ciebie takie pytanie, czy Ty byłaś ostatnio na kawie z jakimś zapoconym narkomanem?
- Pojebało Cię? Przecież wiesz, że ja się z menelami nie zadaję
- Ha, ha, ha, ha
Stare dziady zapraszają moją mamę na kawę
Teksty o wadze, jebane kurwy, już znam je na pamięć
Mieszałem ksywę i rodzinę, błagałem o uwagę
Potem jest dziwnie, jak przypadkiem jakoś wpadają na mnie
Ty, skoro tak uwielbiasz upokarzanie
To nie bądź w szoku, jak w końcu dostaniesz to, czego chciałeś
Ale co? Lambo, sikor, wille w lesie? Nie, sesję BDSM z Bedoesem
Fani tatuują moją ksywę i twarz, więc nigdy jej nie mogę stracić
Rzuciłem deal za osiem milionów, bo nigdy, nigdy nie polecę sraki
Nigdy, nigdy nie zawiodę braci, nigdy, nigdy nie zawiodę babci
Mówią: "nigdy nie mów: nigdy", ale ja nigdy nie zawiodę mamy
Puszka skrzypa, Poznań, kurwa, jak ja tęsknie (Aha)
To ostatni krzyk osiedli (Aha), gdy mi mówi: "Wejdziesz we mnie?"
P do N z kreską, wołają: "Tej, Bedo, kejter"
Słucha tego patus, słucha tego gotka, słucha tego pies, no i skater
W chuju mam, czy słucha tego hejter - Borys
Miliony lecą znów, słucha każdy blok
Całe pokolenia wychowane na tym (Suko)
Ciągle po swoje do celu, idę bez parcia na szkło (Okej)
Tylko moi ludzie, no i nic poza tym (B.O.R)
Miliony lecą znów, słucha każdy blok
Całe pokolenia wychowane na tym (Okej)
Ciągle po swoje do celu, idę bez parcia na szkło (Suko)
Tylko moi ludzie, no i nic poza tym






