O.S.T.R.: Zamach na Ostrego

Tekst piosenki

Brak wideo

O.S.T.R.

Teksty: 292 Tłumaczenia: 1 Wideo: 67

Tekst piosenki

O.S.T.R.: Zamach na Ostrego

Dobra mam siekierę, sznur na nogi ofiaryjestem wrogi, zdesperowany, gotowy by zabićzaspokoić nienawiść, zrealizować planmam milion sposobów jak zahamować skunkaMi nie potrzebny, ja wolę cichą pracęsą spece co w tym tu ziomek widzą patentZnam zaplecze budynku i datę odwiedzinnie pytaj mnie skąd, bo w te dane nie uwierzyszWiedzy brak równy stratom, nie błądź amatorPrzecież nie chcę obserwować świata siedząc za kratąWszyscy bredzą, że na to nie ma szans, mają rozumno i lans, ej ty nie bądź menciu taki hop do przoduTo nie gra jak w GTA czy SEGA Mega DriveDo napisu "game over" wystarczy z nieba strzałTylko zostawisz po sobie DNA i wszystko chuj ziompole, plan, kilka map za maryjną furtkąDo zobaczenia jutro, już widzę twoją twarzte białka przekrwione, oczy, co się boja spaćTo wiadomość od zła, tak to ponoć strach rodzi stresTo, że siebie jeszcze możesz znać to mój gestPrzyjdę jak w domu gniew, płacz, awanturaPojawię sie znikąd niczym klan NakamuraRobiąc hałas nie wskórasz chłopak nicTo daje do myślenia tu jeśli kochasz żyć[x2]Zabiję cię, kiedy wszyscy będą już wokół spaćNakryje cię, wtedy padnie w potylice ten pierwszy strzałZawinę cię, by cień we dwóch nie spotkał nasTo chwile gniewu objawił mi, nie ma, że stres, nie ma, że strachChcesz być pobity przez mistrzaNienawidzę cię za flow, metafory, bity i freestyleza płyty i styl, na koncertach ten showNienawidzę twoich fanów, głowy im poukręcamZło to zapamiętasz po ostatni oddechJeden strzał znikąd masz zagadki problemprzez zabawy z ogniem spłonie dom i trupyZ prochu powstałeś i w proch się obróciszTwoje Bałuty, eee... każdy jest tu wrogiemPrzykładem może być, że widzę cię z projektu co dzieńpodejdź tu ziomek a skręcę ci karkZginiesz pod domem, naprędce jak [?]Chcesz tu karetkę? na bank to nie pomożeTo pieza rap, wyrwę głowę jak korzeńCzuje adrenalinę ciężko ją powstrzymaćTylko byle do nocy, tu koleżko twój finałŚciemniać zaczyna się za oknemNa horyzoncie już odpływa ziomek przepalone słońceJeszcze trochę błądzę oczami po oknachprzypał jeśli tylko kogoś pod blokami spotkamDobra, nadeszła chwila patrzę na blokJuż każdy kima, to już jest ta godzinaZaczynam walkę, pod klatkę i na piętrodrzwi widzę zamknięte co podbija mi tętnoChwila jebania z Gerdą, knebel na twarzCo? taki jesteś ostry, wystarczy jeden strzałMożesz mnie zabić za moją wiarę i myślizłożyć ofiarę swym bliskim tylko za kasę z walizkiZiomek, nie płaczę by być kimś, to nie ta misjai tak przez ten syf brat nie da planeta żyć namMożesz mnie zabić za to, że kocham hip-hopza to, że nie obchodzi mnie czy walniesz focha dziwkoMoja droga do Kingstone to siła medytacjia nie pierdolony scratch, 8 Mila i rapTy możesz zabić mnie, na linie zawisnęPo minie zawistnej czas płynie pomyślnieTo nie mój problem i tak coś spowodujeże w życiu kiedyś ja zwolniębo nie chcę widzieć samych szpiegów w oknieMożesz mnie zabić i tak przeżyjęchociażby za tej płyty kolejną godzinęza flavour w kabinie, pozwól, że flow nawinęmam ich ze sto i płynę a wróg przez to marzyłemmusisz przepchnąć tu ślinę zanim poczynisz zamachtu możesz mnie zabić, bo jestem leniwy jak hamakZ każdego kilograma poza dźwiękiemserca tętnem nie usłyszysz nic i to jest piękneCzasami zdarza się, że gubimy też siępowtarzać to dwa razy znaczy tu tyle, co dziś nie mówić nicTo tylko świat, może wydarzyć się tu każdy miksjeśli mam żyć to tylko tu i tylko z tym by mieć tu stylMożesz mnie zabić w życiu widziałem dośćdlatego wiem, że ludzkim zachowaniem najczęściej złośćZabezpiecz broń, tym mnie tu nie przestraszyszbo co drugi to desperat, co umiera w krainie chmur drapaczyMożesz mnie zabić za zazdrość i kompleksyjak sie wkurwię stój na baczność, bo jestem niebezpiecznyNieobliczalny wierz mi, radzę plan swój poprawchociaż współczuje jak ktoś cię tu z mojej strony spotkaTo moja morda czyli coś co prześladuje umysłbrutalna prawda jak pachnidło, poczuj perfumy z twojej skóryTa szczerość onieśmiela jak adaptacja złegoniemoc źrenice poszerzaMożesz mnie zabić oddam swoje organywiecznie młody chociaż przez pół życia zbyt ujaranyTo nie szkodzi lubię ten nawyk, porusza mi czaszkęniczym wiatr unoszący ponad taflę, w locie ważkęMożesz mnie zabić za to, że wierzę w przyszłośćszerzę jej zajebistość, bo nie umiem jej wykląćTo Bałuty i Brigstone, prawdy nie zabijesz człowiekmoże kiedyś będziesz sławny, ale nie nad moim grobemCzasami zdarza się, że gubimy też siępowtarzać to dwa razy znaczy tu tyle, co dziś nie mówić nicTo tylko świat, może wydarzyć się tu każdy miksjeśli mam żyć to tylko tu i tylko z tym by mieć tu styl
Autor tekstu: nieznany
Data dodania: 2011-02-22

Tłumaczenie piosenki

O.S.T.R.: Zamach na Ostrego

Nie ma jeszcze tłumaczenia dla tego utworu
Bądź pierwszy i dodaj swoje tłumaczenie
Podoba Ci się tekst piosenki? Oceń tekst piosenki?
0 %
0 %

Inne teksty wykonawcy

O.S.T.R.: Zamach na Ostrego

Skomentuj tekst

O.S.T.R.: Zamach na Ostrego

Komentarze: 1

Sortuj

~Gość (16 kwietnia 2013, 19:52)
Re: O.S.T.R. - Zamach na Ostrego
TAM JEST DO KURWY NĘDZY zrealizować planmam milion sposobów jak zahamować STRACH GUN mi nie potrzebny jak wolę cichą prace .... Wszędzie ten sam błąd

Polecane na dziś

Teksty piosenek

Użytkownicy poszukiwali

Teksty piosenek

  • zamach na ostr
  • ostr zamach na ostrego tekst piosenki
  • kochanie znikąd mi się dzisiaj w nocy piosenka i tlumavzemie
  • zamach na ostrego tekst
  • Teksty ostrego

Wykonawcy

Lista alfabetyczna

Tekst piosenki Zamach na Ostrego - O.S.T.R., tłumaczenie oraz teledysk. Poznaj słowa utworu Zamach na Ostrego - O.S.T.R.. Znajdź teledyski, teksty i tłumaczenia innych piosenek - O.S.T.R..