Olsen&Fu:
Tekst piosenki
Brak wideo
Tekst piosenki
Olsen&Fu:
Śliski grunt, OlsenFu
Grunt, grunt, grunt
Śliski grunt, grunt
Jeszcze wiele niezdobytych rund
Trud niezdobyty wszystkich, grunt
Wokół czuję ludzi smród
Męczy jak na dupie wrzód
To wojna, na polu prawdy bunt
Nie wiesz komu masz zaufać już, kameleon
Posłuchaj prawdy z moich ust, to stereo
Masz dobry styl, luz, masz gust
Wrósł, wzniósł z ceny samych cennych słów
Przelewa twój układ nerwowy bluszcz
Dążę do celu przelewając na papier tusz
Otrzymanych z cennych złóż życia produkcji
Pamiętam, Fu nie dąży do samo destrukcji
Mój eksperyment, status quo funkcji
Dorzucę w to wiele swoich w akcji uncji
[x2]
To tylko ty i my, ten rap i bit
Nic nie zatrzyma tych, co czują ten rytm
Do pierwszej krwi, a może do ostatniej
Nikt nie mówił ci, że będzie łatwiej
Ta, to niefortunna sytuacja
Rzuć ten syf i zatrzaśnij drzwi
Nim zaczną drwić im słone łzy
Nic nie znaczą, oni chcą twojej krwi
Chwilkę, odbij piłkę w ich stronę
Pierdol wkurwione ego farmazonem rozjuszone
Nie jesteś psem to nie słuchaj ich komend
Niejeden ziomek poległ za niedozwolone
Kraj marionet, one na sznurkach zawieszone
To chore, sterują się wzajemnie
Każda chętnie sięgnie po kopertę
Wyciąga rękę, potem na małą bajerkę
Bieda im beknie, a reszta ma alibi
Nie chybi tu stwierdzenie, że bogaci szczęśliwi
Niewinni idą grzać puchę za kapuchę
Wychodzą siwi, nie dziwi mnie już nic tu
To śliski grunt i każdy po nim stąpa
To cienki lód co pęka od gorąca
OlsenFu, do celu prowadzi prosta
W dobrych sklepach na pewno możesz to dostać
Analiza sił formująca społeczeństwo wrednie
Krążąca wśród społeczeństwa ludzi biednie
Zetkniętych z wymiarem tej sprawiedliwości
Myślą, że są od dzieciąt świata możliwości
Chcą wolności, lecz brakuje im wiary i pewności
A młody człowiek zrzuca z ręki kości
Albo wyga albo skucha po całości
Dajcie mi papier, pióro, będę pisał ze złości
Wyrafinowana kadencja mej godności
Modulacja głosu, słychać efekty bezczelności
Dzięki temu to ma klasę, rejestr subtelności
Prosto do serca zdolność komunikatywności
[x2]
To tylko ty i my, ten rap i bit
Nic nie zatrzyma tych, co czują ten rytm
Do pierwszej krwi, a może do ostatniej
Nikt nie mówił ci, że będzie łatwiej
A gdy pierwszy raz zarobisz łatwy hajs
Ta gra sprawi, że przestaniesz się bać
Będziesz grał, miał zostanie z twojego wroga
Jak Tony Montana nauczysz się kombinować
Od niewyspania wory przy przemęczonych oczach
Popatrz w lustro, człowieku ustąp
To będzie twój błąd, brak samokontroli
Człowiek wrak, a miał być człowiek bolid
W konsekwentnych działaniach jak skutki eboli
Z pomocą białej broni rozpierdoli każdego
Ten łup jest nie do wyrwania, to cud go osłania
Pewnie wkracza na śliski grunt
Nie wybacza, nie robi tego jak Bóg
Jest pełny zasad, bo to jego fundament
Więc zastawia zasadzkę
Człowieku to nie sen, mówię ci, coś o tym wiem
Ten ma łeb do interesu, miał dobre przykłady
Bez stresu, nic nie zepsuł i kopsnął se rady
A ty patrzysz i nie dowierzasz
Jak typ bez niczego doszedł do tego miejsca
[x2]
To tylko ty i my, ten rap i bit
Nic nie zatrzyma tych, co czują ten rytm
Do pierwszej krwi, a może do ostatniej
Nikt nie mówił ci, że będzie łatwiej
Grunt, grunt, grunt
Śliski grunt, grunt
Jeszcze wiele niezdobytych rund
Trud niezdobyty wszystkich, grunt
Wokół czuję ludzi smród
Męczy jak na dupie wrzód
To wojna, na polu prawdy bunt
Nie wiesz komu masz zaufać już, kameleon
Posłuchaj prawdy z moich ust, to stereo
Masz dobry styl, luz, masz gust
Wrósł, wzniósł z ceny samych cennych słów
Przelewa twój układ nerwowy bluszcz
Dążę do celu przelewając na papier tusz
Otrzymanych z cennych złóż życia produkcji
Pamiętam, Fu nie dąży do samo destrukcji
Mój eksperyment, status quo funkcji
Dorzucę w to wiele swoich w akcji uncji
[x2]
To tylko ty i my, ten rap i bit
Nic nie zatrzyma tych, co czują ten rytm
Do pierwszej krwi, a może do ostatniej
Nikt nie mówił ci, że będzie łatwiej
Ta, to niefortunna sytuacja
Rzuć ten syf i zatrzaśnij drzwi
Nim zaczną drwić im słone łzy
Nic nie znaczą, oni chcą twojej krwi
Chwilkę, odbij piłkę w ich stronę
Pierdol wkurwione ego farmazonem rozjuszone
Nie jesteś psem to nie słuchaj ich komend
Niejeden ziomek poległ za niedozwolone
Kraj marionet, one na sznurkach zawieszone
To chore, sterują się wzajemnie
Każda chętnie sięgnie po kopertę
Wyciąga rękę, potem na małą bajerkę
Bieda im beknie, a reszta ma alibi
Nie chybi tu stwierdzenie, że bogaci szczęśliwi
Niewinni idą grzać puchę za kapuchę
Wychodzą siwi, nie dziwi mnie już nic tu
To śliski grunt i każdy po nim stąpa
To cienki lód co pęka od gorąca
OlsenFu, do celu prowadzi prosta
W dobrych sklepach na pewno możesz to dostać
Analiza sił formująca społeczeństwo wrednie
Krążąca wśród społeczeństwa ludzi biednie
Zetkniętych z wymiarem tej sprawiedliwości
Myślą, że są od dzieciąt świata możliwości
Chcą wolności, lecz brakuje im wiary i pewności
A młody człowiek zrzuca z ręki kości
Albo wyga albo skucha po całości
Dajcie mi papier, pióro, będę pisał ze złości
Wyrafinowana kadencja mej godności
Modulacja głosu, słychać efekty bezczelności
Dzięki temu to ma klasę, rejestr subtelności
Prosto do serca zdolność komunikatywności
[x2]
To tylko ty i my, ten rap i bit
Nic nie zatrzyma tych, co czują ten rytm
Do pierwszej krwi, a może do ostatniej
Nikt nie mówił ci, że będzie łatwiej
A gdy pierwszy raz zarobisz łatwy hajs
Ta gra sprawi, że przestaniesz się bać
Będziesz grał, miał zostanie z twojego wroga
Jak Tony Montana nauczysz się kombinować
Od niewyspania wory przy przemęczonych oczach
Popatrz w lustro, człowieku ustąp
To będzie twój błąd, brak samokontroli
Człowiek wrak, a miał być człowiek bolid
W konsekwentnych działaniach jak skutki eboli
Z pomocą białej broni rozpierdoli każdego
Ten łup jest nie do wyrwania, to cud go osłania
Pewnie wkracza na śliski grunt
Nie wybacza, nie robi tego jak Bóg
Jest pełny zasad, bo to jego fundament
Więc zastawia zasadzkę
Człowieku to nie sen, mówię ci, coś o tym wiem
Ten ma łeb do interesu, miał dobre przykłady
Bez stresu, nic nie zepsuł i kopsnął se rady
A ty patrzysz i nie dowierzasz
Jak typ bez niczego doszedł do tego miejsca
[x2]
To tylko ty i my, ten rap i bit
Nic nie zatrzyma tych, co czują ten rytm
Do pierwszej krwi, a może do ostatniej
Nikt nie mówił ci, że będzie łatwiej
Tłumaczenie piosenki
Olsen&Fu:
Nie ma jeszcze tłumaczenia dla tego utworu
Bądź pierwszy i dodaj swoje tłumaczenie
Reklama
Reklama
Inne teksty wykonawcy
Olsen&Fu:
-
Zapraszam ci
- Olsen&Fu
-
Zdecyduj si
- Olsen&Fu
-
Polski Meksyk (feat. Spalto, prod. MilionBeats)
- Olsen&Fu
-
Rap Fanatyk
- Olsen&Fu
-
Stare autorytety (feat. Pono, Chvaściu)
- Olsen&Fu
Skomentuj tekst
Olsen&Fu:
Pisz jako Gość
4000 znaków do wpisania
Twój komentarz może być pierwszy
Reklama
Reklama
Polecane na dziś
Teksty piosenek
-
PANGEA - x Polo G
Mata
„[Mata] (Yo, Ayo) (That might be toxic, don't touch it) Yeah, yeah Chciałem podbić świat — jak mogę zrobić to w Polsce? Pewnie jakoś się da Yeah [Mata] Dziękuję za talent, mnożę go no i forsę ”
-
SUPERPOWER
Edyta Górniak
„Byłam obok zawsze, nieważne, co mówili o mnie. Nieważne, ile dałam, chcieli zabrać mi więcej. Nie miało znaczenia, kim jestem. Dla nich ważne, co sprzeda się lepiej. Już nie zliczę, który raz rzuc”
-
fantazje (prod. Koder, Miroff) - ft. Pezet, Bedoes 2115
MIÜ
„[Pezet {MIÜ}:] Seksualne mam fantazje tak jak Vetements Hity, fazy i obrazy nie są od tabletek, ziom, uh Duże usta, długie pazy lubi Hermes, Dior W chuj ma glow, puls przyspiesza jakbym fetę wziął”
-
Nic do ukrycia - feat. Szamz
Fagata
„[Szamz] Czemu jesteś zły? Nie udawaj, dobrze wiem to Czemu, kurwa, chcesz teraz patrzeć mi na bankroll? Nie wystarcza tobie twoje życie? No to, kurwa, cienko Jak nie jesteś ze mną, no to weź się p”
-
Na zawsze
KOSSAKOWSKI
„Mówiłaś: „Wierzę ci, wierzę ci”, a miałaś drugi plan, drugi plan. Twoje „na zawsze” brzmi jak tani playback kłamstw, playback kłamstw. Twoje perfumy na mojej kurtce, ale twój telefon milczy znó”
Reklama
Ostatnio wyszukiwane
Teksty piosenek
Wybrane
Teksty piosenek
Reklama
Tekst piosenki - Olsen&Fu, tłumaczenie oraz teledysk. Poznaj słowa utworu - Olsen&Fu. Znajdź teledyski, teksty i tłumaczenia innych piosenek - Olsen&Fu.
Komentarze: 0