Pezet: Presja środowiska feat. Michał Lange
Tekst piosenki
Tekst piosenki
Pezet: Presja środowiska feat. Michał Lange
Ej, ej, ej.
Ja z ziomkami pijani w białym Hyundai'u.
Jedna mordka zwykle sprzedaje ćpunom to, co ćpają.
Ja żołądkowa gorzka, koleżka koks ma, katar ten nie od nieżytu.
Twoja ślina gorzka jest pierwszy raz w życiu.
Skóra łapie promień słońca.
Widać, że nazajutrz przyjdzie wiosna,
bo jej sukienka jest skąpa.
Wycięta jest na biodrach.
Krzyczymy i gwiżdżemy do niej przez otwarte okna.
Zaraz się okazuje, że to dupa ziomka.
Zresztą tego, który dziś nie żyje, heh.
Śmiesznie się wspomina chwile,
gdy prawie umarłeś pod warunkiem, że przeżyłeś.
O, tak minął dzień, w którym nic nie było w planie.
Chcieliśmy tylko alko mieć i poligamię.
Wieczór jest, ja chcę haju, no więc tarabanię.
Nikt jeszcze mi nie wspomniał, że do raju jedziesz w karawanie.
Ja i moje koty na szlaku po kłopoty.
Chcemy życie mieć jak ulubione filmy.
Bolą mnie zatoki, zwykle nie walę koki,
ale teraz jestem z nimi.
O, bo to presja środowiska.
Zwykle nie robię tak, a teraz tak,
choć nikt mnie nie naciskał, o
Czasem wystarczy iskra.
Zwykle nie robię tak, a teraz tak,
choć nikt mnie nie naciskał.
Bo to presja środowiska.
Zwykle nie robię tak, a teraz tak,
choć nikt mnie nie naciskał.
Czasem wystarczy iskra.
Zwykle nie robię tak, a teraz tak,
choć nikt mnie nie naciskał.
Ciągle gubię się.
Czy to nowe jest, czy nie.
Znowu dobre, no i złe mi się miesza.
Znów jebany lęk, miałem pojebany sen,
jakby w głowie wgrany set — to jest presja.
Ciągle gubię się.
Czy to nowe jest, czy nie.
Znowu dobre, no i złe mi się miesza.
Znów jebany lęk, miałem pojebany sen,
jakby w głowie wgrany set — to jest presja.
Potem wbitka na domówkę.
Ja mam połówkę, ziomek lufkę,
co wzięliśmy w zeszyt.
On skórzaną ma pękawkę kurtkę.
Ja jedyną swą Lacosty mam polówkę.
Nówkę wpuszczam w dresy.
A ona pachnie jak seks,
jej ojca wódkę i Hennessy tu pijemy na trzech, wiesz.
W powietrzu browar, żołądkowa i skun.
Niekontrolowany i nieznany dotarł tu tłum.
Są starsi, gonią towar, robią interesy.
Są od dużych sum i to nas trochę peszy.
Leci hit, potem kasyno.
Ktoś ma pod okiem limo,
chce grać jedną z głównych ról
jak Pesci czy De Niro, czy Pacino.
I ktoś nieznany znów wszedł, że kogoś biją.
Tu nawija we krwi rima jak stek.
O, ziomek czerwony, uderzenie ma gorąca
i chciałby szybko doprowadzić się do pionu.
Wyszedł na balkon chwycić oddech.
No i jointa.
Tylko nie było tam balkonu.
Bo to presja środowiska.
Zwykle nie robi tak, a teraz tak,
choć nikt go nie naciskał.
Czasem wystarczy iskra.
Zwykle nie robi tak, a teraz tak,
choć nikt go nie naciskał.
Bo to presja środowiska.
Zwykle nie robi tak, a teraz tak,
choć nikt go nie naciskał.
Czasem wystarczy iskra.
Zwykle nie robi tak, a teraz tak,
choć nikt go nie naciskał.
Ciągle gubię się.
Czy to nowe jest, czy nie.
Znowu dobre, no i złe mi się miesza.
Znów jebany lęk miałem, pojebany sen,
jakby w głowie wgrany set — to jest presja.
Ciągle gubię się.
Czy to nowe jest, czy nie.
Znowu dobre, no i złe mi się miesza.
Znów jebany lęk miałem, pojebany sen,
jakby w głowie wgrany set — to jest presja.
Ciągle gubię się.
Czy to nowe jest, czy nie.
Znowu dobre, no i złe mi się miesza.
Znów jebany lęk miałem, pojebany sen,
jakby w głowie wgrany set — to jest presja.
Ja z ziomkami pijani w białym Hyundai'u.
Jedna mordka zwykle sprzedaje ćpunom to, co ćpają.
Ja żołądkowa gorzka, koleżka koks ma, katar ten nie od nieżytu.
Twoja ślina gorzka jest pierwszy raz w życiu.
Skóra łapie promień słońca.
Widać, że nazajutrz przyjdzie wiosna,
bo jej sukienka jest skąpa.
Wycięta jest na biodrach.
Krzyczymy i gwiżdżemy do niej przez otwarte okna.
Zaraz się okazuje, że to dupa ziomka.
Zresztą tego, który dziś nie żyje, heh.
Śmiesznie się wspomina chwile,
gdy prawie umarłeś pod warunkiem, że przeżyłeś.
O, tak minął dzień, w którym nic nie było w planie.
Chcieliśmy tylko alko mieć i poligamię.
Wieczór jest, ja chcę haju, no więc tarabanię.
Nikt jeszcze mi nie wspomniał, że do raju jedziesz w karawanie.
Ja i moje koty na szlaku po kłopoty.
Chcemy życie mieć jak ulubione filmy.
Bolą mnie zatoki, zwykle nie walę koki,
ale teraz jestem z nimi.
O, bo to presja środowiska.
Zwykle nie robię tak, a teraz tak,
choć nikt mnie nie naciskał, o
Czasem wystarczy iskra.
Zwykle nie robię tak, a teraz tak,
choć nikt mnie nie naciskał.
Bo to presja środowiska.
Zwykle nie robię tak, a teraz tak,
choć nikt mnie nie naciskał.
Czasem wystarczy iskra.
Zwykle nie robię tak, a teraz tak,
choć nikt mnie nie naciskał.
Ciągle gubię się.
Czy to nowe jest, czy nie.
Znowu dobre, no i złe mi się miesza.
Znów jebany lęk, miałem pojebany sen,
jakby w głowie wgrany set — to jest presja.
Ciągle gubię się.
Czy to nowe jest, czy nie.
Znowu dobre, no i złe mi się miesza.
Znów jebany lęk, miałem pojebany sen,
jakby w głowie wgrany set — to jest presja.
Potem wbitka na domówkę.
Ja mam połówkę, ziomek lufkę,
co wzięliśmy w zeszyt.
On skórzaną ma pękawkę kurtkę.
Ja jedyną swą Lacosty mam polówkę.
Nówkę wpuszczam w dresy.
A ona pachnie jak seks,
jej ojca wódkę i Hennessy tu pijemy na trzech, wiesz.
W powietrzu browar, żołądkowa i skun.
Niekontrolowany i nieznany dotarł tu tłum.
Są starsi, gonią towar, robią interesy.
Są od dużych sum i to nas trochę peszy.
Leci hit, potem kasyno.
Ktoś ma pod okiem limo,
chce grać jedną z głównych ról
jak Pesci czy De Niro, czy Pacino.
I ktoś nieznany znów wszedł, że kogoś biją.
Tu nawija we krwi rima jak stek.
O, ziomek czerwony, uderzenie ma gorąca
i chciałby szybko doprowadzić się do pionu.
Wyszedł na balkon chwycić oddech.
No i jointa.
Tylko nie było tam balkonu.
Bo to presja środowiska.
Zwykle nie robi tak, a teraz tak,
choć nikt go nie naciskał.
Czasem wystarczy iskra.
Zwykle nie robi tak, a teraz tak,
choć nikt go nie naciskał.
Bo to presja środowiska.
Zwykle nie robi tak, a teraz tak,
choć nikt go nie naciskał.
Czasem wystarczy iskra.
Zwykle nie robi tak, a teraz tak,
choć nikt go nie naciskał.
Ciągle gubię się.
Czy to nowe jest, czy nie.
Znowu dobre, no i złe mi się miesza.
Znów jebany lęk miałem, pojebany sen,
jakby w głowie wgrany set — to jest presja.
Ciągle gubię się.
Czy to nowe jest, czy nie.
Znowu dobre, no i złe mi się miesza.
Znów jebany lęk miałem, pojebany sen,
jakby w głowie wgrany set — to jest presja.
Ciągle gubię się.
Czy to nowe jest, czy nie.
Znowu dobre, no i złe mi się miesza.
Znów jebany lęk miałem, pojebany sen,
jakby w głowie wgrany set — to jest presja.
Tłumaczenie piosenki
Pezet: Presja środowiska feat. Michał Lange
Nie ma jeszcze tłumaczenia dla tego utworu
Bądź pierwszy i dodaj swoje tłumaczenie
Reklama
Reklama
O tym utworze
Pezet: Presja środowiska feat. Michał Lange
Pezet prezentuje utwór "Presja środowiska" feat. Michał Lange z płyty "Muzyka Popularna" (premiera 31 października 2025 r.).
Inne teksty wykonawcy
Pezet: Presja środowiska feat. Michał Lange
-
Remake
- Pezet
-
Miasta portowe feat. Kizo
- Pezet
-
Głupi sen
- Pezet
-
Czarne lustro
- Pezet
-
Zachody i zorze
- Pezet
Skomentuj tekst
Pezet: Presja środowiska feat. Michał Lange
Pisz jako Gość
4000 znaków do wpisania
Twój komentarz może być pierwszy
Reklama
Reklama
Polecane na dziś
Teksty piosenek
-
Parawany Tango (Polska - Eurowizja 2026 preselekcje)
Piotr Pręgowski
„Piotr Pręgowski prezentuje piosenkę "Parawany Tango", z którą zakwalifikował się do polskich preselekcji na Eurowizję 2026. Panie ratowniku bardzo przepraszamy My tu zaraz konkurs tańca ”
-
This too shall pass (Eurovision2026 POLAND - preselekcje)
Stasiek Kukulski
„oh, jay, sing into my ear and raise me above my fear through the night, from my weary heart with dawn, from my bare soul, dearest guard i’m near the edge of surrender this too shall pass the o”
-
Zimna woda (Polska - Eurowizja 2026 preselekcje)
Basia Giewont
„Czy to mi się śniło – powiedz mi, wodo Że znajdę tę miłość z moją urodą Że znajdę dla serca drugą połowę Na całe swe życie, na nową drogę Hej, hej, gdzie uroda W rzece zimna woda Czy to mi s”
-
Don't You Try (Polska - Eurowizja 2026 preselekcje)
Ola Antoniak
„Don't you try Don't you even try to forget me Take away all my sadness And never come back It's hard to believe You had a chance to keep me It's so hard to believe It will never come back ”
-
Anioły (Pojedynek) - feat. Julia Pietrucha
Mrozu
„Wstało słońce ja nie umiem wstać Niby komu opowiedzieć dzień Znowu ktoś miał Twoją twarz Kiedy zasnę przyśni się Tak po prostu wiedzieć jak się masz W urodziny Ci napisać coś Kiedy pytasz mówi”
Reklama
Ostatnio wyszukiwane
Teksty piosenek
Wybrane
Teksty piosenek
Reklama
Tekst piosenki Presja środowiska feat. Michał Lange - Pezet, tłumaczenie oraz teledysk. Poznaj słowa utworu Presja środowiska feat. Michał Lange - Pezet. Znajdź teledyski, teksty i tłumaczenia innych piosenek - Pezet.
Komentarze: 0