Tekst piosenki
Czarna płachta na nim wisi
W ręku berło i proch
Obok niego dwa karły
Idą, idą, idą przez pustynie śmierci wojny
Na jego cień, na jego cień pada śmierć
W pysku ogień, jarzy się
Na środku czoła, kozi róg
Wbijam w niego sztylet, lecz on się śmieje
On jest władcą wszystkich piekieł
Kłania się przed nim noc
Ofiarą jego jest każdy
Więc biegnij, biegnij nie daj się
Na jego cień, na jego cień pada śmierć
W pysku ogień, jarzy się
Na środku czoła, kozi róg
Wbijam w niego sztylet, lecz on się śmieje
Władza w jego ustach jest słodka
On jest wciąż żądny krwi
Ten napój dla niego jak wino
Więc strzeż się, strzeż, następny będziesz ty.
Na jego cień, na jego cień pada śmierć
W pysku ogień, jarzy się
Na środku czoła, kozi róg
Wbijam w niego sztylet, lecz on się śmieje


![Festiwal FAMA 2026: piąty dzień. Jurorzy łatwo nie mają [RELACJA]](https://i.iplsc.com/000N8BKOGH59TDG5-C492.webp)
![Festiwal FAMA 2026: trzeci dzień. Do szczęścia nie ma instrukcji [RELACJA]](https://i.iplsc.com/000N86DI7K9NF8VO-C429.webp)

![Festiwal FAMA 2026: drugi dzień. "Dlaczego pszczelarze nie mogą żyć w pokoju" [RELACJA]](https://i.iplsc.com/000N7WHM09BQTYDV-C429.webp)
