Tekst piosenki
W Twoich oczach światłocienie
Zapętlone iskrą w szarość,
Na policzku swój rumieniec
Nosisz jak odległą starość.
Mokre rany śpią w goleniach,
Czy to stygmat dróg żywota,
Których – wierzysz – kresu nie ma?
Więc ja rany Twoje kocham…
Czy pamiętasz, Tato, chłopca,
Który rzeźbił dzieła w mydle?
Na stajaniu, na manowcach
– Takie czterolatka figle.
Czy pamiętasz mnie maleńką
Z pierwszym wierszem i obrazem?
Potem serce moje pękło,
Które dziś mi drogowskazem.
Na blejtramach gruntowanych
Nie zostawiasz pustej toni,
Jakbyś przez nie był wybrany,
By swą ręką płótna bronić.
Twoje życie jak różaniec,
Opleciony co noc do snu,
Położony tuż przy mamie
W zamyśleniu nocnych rozmów.
Ona trochę schorowana,
Niesie krzyż swój na ramionach,
W naszym domu pierwsza dama
– Me wspomnienia tuli w dłoniach…
Czy pamiętasz, Tato, chłopca,
Który rzeźbił dzieła w mydle?
Na stajaniu, na manowcach
– Takie czterolatka figle.
O utworze
Cztery Pory Miłowania prezentują piosenkę "Malarz".



![Faux Real o powrocie do Polski: "Powoli budujemy tu swoją społeczność" [WYWIAD]](https://i.iplsc.com/000NE569BXUEG35E-C429.webp)
![Dan Barrett (Giles Corey): "Czuję, że mam wystarczająco dużo nowych rzeczy do powiedzenia" [WYWIAD]](https://i.iplsc.com/000NDVHN199GMOLW-C429.webp)

