Tekst piosenki
Na drzwiach rosną mi słoneczniki
Nie słoneczników chciałem, na serce połamane
I znów głupi kwiat będzie gnić
Musiałem uciec z domu, bo znowu zwariowałem
Myśli w głowie wciąż mieszasz mi
I tańczysz sobie w klubie z kimś do białego rana
A ja boję się na zapas (nie bój się)
Na zapas, na zapas
Martwię się na zapas (przytul się)
Na zapas, na zapas
Ratuj mnie na zapas (ratuj się)
Na zapas, na zapas
Kochaj mnie na zapas (kochaj się)
Na zapas, na zapas
Łatwo powiedzieć, nie bój się
Mam paranoję w głowie i całkiem zwariowałem
Rozleciał mi się marzeń plan
I chyba nigdy w życiu aż tyle nie płakałem
Miłości nieraz strach się bać
Po wielu, wielu latach to z tobą spróbowałem
I boję się na zapas (nie bój się)
Na zapas, na zapas
Martwię się na zapas (przytul się)
Na zapas, na zapas
Ratuj mnie na zapas (ratuj się)
Na zapas, na zapas
Kochaj mnie na zapas (kochaj się)
Na zapas, na zapas
Na ciebie czekam tyle lat
Tak chciałem ci powiedzieć, lecz wszystko już zbabrane
W Warszawie znów mam tyle serc
Do kiedyś lub do nigdy naprawdę zwariowałem
Mama mówiła zawsze mi
Bym nie bał się na zapas, bo nic mi to nie daje
Boję się na zapas (nie bój się)
Na zapas, na zapas
Martwię się na zapas (przytul się)
Na zapas, na zapas
Ratuj mnie na zapas (ratuj się)
Na zapas, na zapas
Kochaj mnie na zapas (kochaj się)
Na zapas, na zapas
Boję się na zapas (nie bój się)
Na zapas, na zapas
Martwię się na zapas (przytul się)
Na zapas, na zapas
Nie bój się na zapas (nie bój się)
Na zapas, na zapas
Nie ma martw się na zapas (przytul się)
Na zapas, na zapas
Kochaj się na zapas (ratuj się)
Na zapas, na zapas
Na zapas, na zapas
Na zapas, na zapas


![N.U. Unruh, Einstürzende Neubauten: "Podpalaliśmy sceny, ale ludzie zaczęli tego od nas oczekiwać" [WYWIAD]](https://i.iplsc.com/000N6A8ACT4324FR-C492.webp)



