Tekst piosenki
Moje betonowe miasto Katowice nowe gotham
Batman zalewa się w trupa
Ale still to miasto kocham
Moje oko na nie zerka wciąż
Z 18 piętra
Znów za często mózg wymięka
Gdy wspomnienia grają w berka
Nie no chilera chce złapać natchnienia
Te ulotne stany stały się sensem istnienia naturalizm mam
DNA alkoholizm płynie w genach
do tego dochodzi chemia cała magia mdma
Moje alibi znów jest na niby
Ulotna prawda gdzieś nam przepadła
zmienne doktryny zwiewne rozkminy
Ciągła narracja
Wieczna rotacja
Zagubieni w krokach
Zaplątani w swoich słowach
Zaaferowani
Pozamykani w swych głowach
Szekspirowska Julio
Wiem gdzie zniknął twój romeo
Toksyny mi wlewa w uszy
Teraz słyszę go w stereo
Za ciebie mój luby
Toast zbawienia lub zguby
Jeszcze kilka słów za dużo
I milczenia złożę śluby
Życia peryferie
Zły los nami kręci
Nasze perypetie
Zachowam w pamięci
Twoje własne horror story
Gdy na niebie gwiazd plejada
Niech nie zmylą Cię pozory
Niech nie zwiedzie Cię fasada
Anioł stróż zamyka gębę
Kiedy w kółko diabeł gada
Morfeusz rozkłada ręce
Twa insomnia to przesada
Znów widzę siebie w krzywym zwierciadle
Znów mi dobija
Znów się rozpadnę
Wciąż szukam ciebie
Wciąż tak cię pragnę
Co było wieczne
Znikło zbyt nagle
Czegokolwiek nie zrobimy
Czas w końcu nas dopadnie
Rozliczymy się za czyny
Puste słowa skończą na dnie






![Wielkie różowe roboty i rzucanie balonami w publiczność. Jak było pierwszego dnia na OFF Festival 2026? [RELACJA]](https://i.iplsc.com/000N5GUO0AFCGA3L-C429.webp)