Tekst piosenki
Bania mi dziś pęka od Twego gadania
Powtarzałaś wczoraj: dzisiaj nie ma chlania!
Szwagier nie rodzina, jednak wypić muszę
Skamlesz mi nad głową, zaraz Cię uduszę
Pyta mnie żona, co na kolację
Proszę kochanie, zajedź na stację
Bak mamy pełny, stwierdziła ona
Boże, jak patrzy! Jaka zdziwiona!
Bania mi dziś pęka od Twego gadania
Powtarzałaś wczoraj: dzisiaj nie ma chlania!
Szwagier nie rodzina, jednak wypić muszę
Skamlesz mi nad głową, zaraz Cię uduszę
Na raz, na dwa i seta znowu wchodzi
Dzisiaj piją starzy, dzisiaj piją młodzi
Kaśka kręci tyłkiem, jest poza kontrolą
Ona lubi tańczyć przy disco polo
Bania mi dziś pęka od Twego gadania
Powtarzałaś wczoraj: dzisiaj nie ma chlania!
Szwagier nie rodzina, jednak wypić muszę
Skamlesz mi nad głową, zaraz Cię uduszę
Bania mi dziś pęka od Twego gadania
Powtarzałaś wczoraj: dzisiaj nie ma chlania!
Szwagier nie rodzina, jednak wypić muszę
Skamlesz mi nad głową, zaraz Cię uduszę






