Tekst piosenki
Wejdę, wyjdę, wejdę
Całą chałpę se obejdę
Przez ulicę sobie przejdę
I na drzewo wejdę, zejdę
Późno wstałem, noc nieprzespana
Pusto w lodówce, wjebię se banana
Z bananem w ryju jak u koczkodana
Bida tutaj piszczy, czuję to od rana
Wejdę, wyjdę, wejdę
Całą chałpę se obejdę
Przez ulicę sobie przejdę
I na drzewo wejdę, zejdę
Łazimy po mieście i szukamy chleba
Leżymy na trawie pod sklepieniem nieba
Nie mamy roboty, dopadła nas bieda
Gdy wchodzę do sklepu, patrzę co zajebać
Ona nas namierza tak jak snaper
Chyba nie zdążymy na kolację
Robi się gorąco, spierdalante
Mówili: nie kradnij, mieli rację
Wejdę, wyjdę, wejdę
Całą chałpę se obejdę
Przez ulicę sobie przejdę
I na drzewo wejdę, zejdę
Ściągnelimy bucha, wyjebane mamy
Trzeba hajs naruchać, bo z głodu zdychamy
W robocie chujowa atmosfera
Bo co poniedziałek była bumela
Nie chciało się robić, musieli nas wyjebać
Teraz to wiem, hajs nie rośnie na drzewach
Wejdę, wyjdę, wejdę
Całą chałpę se obejdę
Przez ulicę sobie przejdę
I na drzewo wejdę, zejdę
Wejdę, wyjdę, wejdę
Całą chałpę se obejdę
Przez ulicę sobie przejdę
I na drzewo wejdę, zejdę
O utworze
Chwytak & Dj Wiktor prezentują piosenkę "WEJDE WYJDE" - to parodia przeboju Skolima. Autorami tekstu są Chwytak i Leon.



![JIMEK / ORKIESTRA / GOŚCIE - HISTORIA POLSKIEGO HIP-HOPU. ROZDZIAŁ III OSTATNI: Rąbek tajemnicy przed wrześniowym koncertem [RELACJA]](https://i.iplsc.com/000MWVZ2CM3MUFLQ-C429.webp)


