Tekst piosenki
Gramy w berka i się bawisz,
Kupiłem bukiet róż.
Serce to nie sługa,
Ale chcę cię mieć na już.
Ona znowu chce dealera,
A ja cały asortyment.
Hej, tam się nie przychodzi z winem,
Kocham życie, ale tobie bym zaufał.
To ta jedyna i może dałbym jej PIN
Każda dupa mnie tu za coś wini.
A ja tylko chcę uśmiechu,
I ciebie w bikini.
Mam wory pod oczami,
No i worki kasy,
Kiedyś będą siwe włosy
I seniorskie wczasy.
A ja chcę, żebyś tu była
Ale kurwa nie na raty,
Więc albo mi zaufasz,
Albo wyjdź mi z chaty.
One w Lamborghini świecą atrybuty,
A ja w Golfie trójce, jeszcze niezepsuty.
To zdarza mi się, że jestem zbyt trudny,
W sumie — ten świat jest piękny,
Ludzie to kurwy
Daj mi siebie na 100%
I nieprzespane noce.
Zaakceptuj moje wady,
A ja za kilka zalet doceń.
Wiem, że znowu gdzieś wychodzę,
I nie wiem, kiedy wrócę.
Jednego chciałbym być pewien
Że to przy tobie obudzę się.
Chcę, żebyś mi udowodniła,
Że już będziesz na stałe.
Na poważnie, niezmienna jak fale
Jestem surfer, chcę się po tobie przepłynąć w chuj
Nigdy nie przejechać, na zachodź za skórę
One chcą do tanga,
Tylko nie kumają, że do tanga trzeba dwojga.
Udowodnię tobie, że życie to też jest bajka,
I zrobimy wesele, jakby kręcił nas Wajda.
Piszę to w urodziny,
Ale tonę w tym smutku — na własne życzenie.
Oddam ci serce i całe miliony,
Ale jestem pojebany, no i wiesz, się nie zmienię.
Masz być moją patusiarką, ale sweet.
Jak ci wybuduję zamek — ty podawaj weed.
To jest dobry deal dla nas,
Dlatego się rozbieraj od zaraz.
W głowie mam ambaras.
Jesteś in, ale nie już taka young.
Jestem in, ale nie już taki young
Dlatego czasem nasz los bywa zgubny.
Ten świat jest piękny.
Ludzie to kurwy.
Daj mi siebie na 100% i nieprzespane noce,
Zaakceptuj moje wady, a za kilka zalet doceń.
Wiem, że znowu gdzieś wychodzę
I nie wiem, kiedy wrócę
Jednego chciałbym być pewien,
Że to przy tobie obudzę się.
Daj mi siebie na 100% i nieprzespane noce,
Zaakceptuj moje wady, a za kilka zalet doceń.
Wiem, że znowu gdzieś wychodzę
I nie wiem, kiedy wrócę
Jednego chciałbym być pewien,
Że to przy tobie obudzę się.
O utworze
„Halo, jestem" to kolejny wspólny numer Dedisa i Vinciego, jednak ze względu na swój klimat zdecydowanie wyróżniający się na tle pozostałych.






![Taco Hemingway z finałem "2026 †††OUR" w Krakowie : Ostatnie spotkanie, ostatnia niedziela [RELACJA]](https://i.iplsc.com/000MV12AB4LPRPBE-C429.webp)