Tekst piosenki
(Wrócił stary Kizo, to tyle)
Ta branża jak ulica nosi setki masek
Muszę być ciągle w ruchu, jestem ciągle w trasie
Pół roku za granicą, tam sobie tracę zasięg
Tutaj się ogłupiacie, potem się pogrążacie
Nie będę kurwa z wami gadał (nie będę)
Twoja stara błaga, żebym jej wsadzał (kurwa, posłuchaj)
Po co mi diamenty w mieście, gdzie tak kochają kryształy
Wielu małe występki potem mocno zabrały
Jakoś się turlamy, gwiazdy są nam przychylne
Myślisz, że zrobisz szwindel i wezwiesz sobie windę
To jest niby wolność, bo niby wszystko nam wolno
Ale nic nam nie wolno, dobrze, że chociaż jest porno
W środę herbatka w gogo, się nie kryję jak Soros
Z tym, że lubię, jak to ona na mnie jeździ konno, mordo
Kiedyś pewna firma zapytała mnie, czy mogę przestać pisać "koń zwalony" (ale jak to?)
A dzisiaj trzęsą show biznesem, rozkminki, afery, kurwy i szony (rozumiesz?)
Mamy focus w świecie pełnym pokus na to, by robić miliony, młody milioner jest zadowolony
Zgarniamy plony, tak jak mój koleżka pokemony, takie po afterach, szybko został rozkminiony
Ta branża jak ulica nosi setki masek
Muszę być ciągle w ruchu, jestem ciągle w trasie
Pół roku za granicą, tam sobie tracę zasięg
Tutaj się ogłupiacie, potem się pogrążacie
Nie będę kurwa z wami gadał (nie będę)
Twoja stara błaga, żebym jej wsadzał (kurwa)
Bateria rozładowana (prr prr)
Poproszę do śniadania (room service)
Butelkę szampana
I znów wracamy tak do następnego rana
I cała sala znała nasze teksty, był hałas
Ty pytasz, kto tego słucha, wypierdalasz
Twoja niunia się przy tym puka, jak wydzwaniasz
Spotkała mojego kumpla, to nie pajac
Codziennie robię zamach na własną karierę
Więc mam wyjebane na każdą (?) aferę
Jak ktoś ma do mnie dotrzeć, niech podjedzie z szoferem
Wszyscy chcą się do mnie dobić, ale właśnie mam wenę, dlatego
Nie będę kurwa z wami gadał (nie będę)
Twoja stara błaga, żebym jej wsadzał (nosz kurwa)






