Tekst piosenki
Okej, okej, okej
Brakuje mi szczerych rozmów, takich do rana rozmów, tej sterty papierosów
Twojej kuchni i balkonu, brakuje szczerych oczu po całym dniu na słońcu
Zapachu twoich włosów, spontanicznych wyjazdów, spania na materacu, na dziko w środku lasu
Przytuleni na krańcu świata z innych obrazków, podziabanych nadgarstków, jej kawy o poranku
Tego za dużo, tego za mało, co tak na prawdę blokuje nam wave
Jestem na linii, jestem na haju, jadę do ciebie, zahaczam o sklep
Bierzemy dwie i mamy komplet, jestem w windzie, bierzesz kąpiel
Kraków płacze, ciągle moknie, duże okna już nie modne dziś
Oby ten gość już nic nie mówił, takich jak on tutaj nie lubisz
Cichy strzał jakbym miał tłumik, ej
Czuć energię dobrych ludzi, otwierasz w ręczniku, mówisz: "proszę weź, wieczór jest długi"
Proszę weź, wieczór jest długi
Proszę weź, wieczór jest długi
Proszę weź, wieczór jest długi
Brakuje mi szczerych rozmów, takich do rana rozmów, tej sterty papierosów
Twojej kuchni i balkonu, brakuje szczerych oczu po całym dniu na słońcu
Zapachu twoich włosów, spontanicznych wyjazdów, spania na materacu, na dziko w środku lasu
Przytuleni na krańcu świata z innych obrazków, podziabanych nadgarstków, jej kawy o poranku
Wszędzie leżącego hajsu, bo żyję w takim bajzlu, zaufania do zdrajców
Słów które o nic nie walczą, dotyku twoich palców, wyczekiwania na zachód (słońce)
Zero zmartwień, tylko miłość i natura
Zero zmartwień, tylko miłość i natura
Brakuje mi szczerych rozmów, takich do rana rozmów, tej sterty papierosów
Twojej kuchni i balkonu, brakuje szczerych oczu po całym dniu na słońcu
Zapachu twoich włosów, spontanicznych wyjazdów, spania na materacu, na dziko w środku lasu
Przytuleni na krańcu świata z innych obrazków, podziabanych nadgarstków, jej kawy o poranku
O utworze
kukon prezentuje utwór "Miłość & Natura" prod. Gmeniu z płyty "Kraków, Marzec 2025".






