Tekst piosenki
Nie chcę słuchać jej pretensji
Biorę na zakupy do Balenci'
W kieszeni luźne czterdzieści tysięcy
Doktor za to powiększy jej piersi
Pod brzuch podkładam dwie poduszki
Teraz kuperek wypięty tak jak u kaczuszki
Kciuk do dupy rucham damy tak jak zwykłe kurwy
W miesiąc na OF'ie zarobiła cztery stówki
Suka wyszczekana, porno gwiazda
Wchodzę od tyłu, robi kociego garba
Chodzę tak jak po basenie w klapkach
A na stopie Louis sandał
Z klatki takie wszystkie porno gwiazdy
W łóżku drewno, albo robią kocie garby
Z klatki takie wszystkie porno gwiazdy
W łóżku drewno, albo robią kocie garby
Nie chcę słuchać jej pretensji
Biorę na zakupy do Balenci'
W kieszeni luźne czterdzieści tysięcy
Doktor za to powiększy jej piersi
Nie chcę słuchać jej pretensji
Biorę na zakupy do Balenci'
W kieszeni luźne czterdzieści tysięcy
Doktor za to powiększy jej piersi
Pościel, świeczki no i szampan
Vibes Cartel, Badman
Mowa ciała, nie potrzebne słowa
Za oknem deszcz, ona we mnie wtulona
Ty dobrze wiesz, że dzisiaj tobie nie dam zasnąć
Zostań w obcasach dla mnie, jak by to był catwalk
Nogi do góry, tak jak drzwi w Lambo
Berlin, hotel Ritz-Carlton
Nie chcę słuchać jej pretensji
Biorę na zakupy do Balenci'
W kieszeni luźne czterdzieści tysięcy
Doktor za to powiększy jej piersi
Nie chcę słuchać jej pretensji
Biorę na zakupy do Balenci'
W kieszeni luźne czterdzieści tysięcy
Doktor za to powiększy jej piersi
O utworze
Malik Montana prezentuje utwór "BALENCI"


![Oki "REKLAMACJA'47": Era 47 trwa w najlepsze [RECENZJA]](https://i.iplsc.com/000N5PE1013ESQAB-C492.webp)
![Chivas "DWADZIEŚCIASIEDEM.": Te numery to od zawsze była spowiedź [RECENZJA]](https://i.iplsc.com/000LMSHR9K5W8EA9-C429.webp)


