Tekst piosenki
He, he, he
Spoko, spoko, bez nas nie zaczną, wiesz, ej
(He got this, BeMelo)
Oh
Mordka, stoję sobie między czasami, jakbym zbudował portal
Latam gdzieś między strefami tak, że zwariował kompas
Gram w finale bez Wembanyamy, gram w finale, więc wygrywamy
Podaj dalej, napierdalamy, jest kontra, kurwa, jest home run
Ty też tam dojdziesz, gdy zechcesz, nawet gdybyś, kurwa mać, nie chciał
Chociaż mówisz, że nie chcesz i nie masz szans, nawet gdybyś nie ćpał
Ja już tu zostanę na stałe, nawet jakbym już przestał
Późno wstałem, bo długo wracałem z do ustawki na piedestał
Ja z nią nie spałem, ja poślubiłem grę (Yeah)
Wszystko jej oddałem i teraz wraca, i mam na stałe dwie (He, he)
To, mordo, praca jedyna taka, która jest seksi
Dobrze, że dobro wraca, bo zawsze byłem najlepszy
Wszystko w moich rękach, resztę mówią mi twoje usta
Czas mi cofa jet lag, daleko do jutra
Spóźnia mi się drogi zegarek, zaraz zrobi się jasno
Dzwonią do mnie znów, że czekają, ale bez nas nie zaczną
Wszystko w moich rękach, resztę mówią mi twoje usta
Czas mi cofa jet lag, daleko do jutra
Spóźnia mi się drogi zegarek, zaraz zrobi się jasno
Dzwonią do mnie znów, że czekają, ale bez nas nie zaczną
Pytają mnie: "gdzie stary Pezet?", kurwa, nie wierzę, ale he's dead
Starych idoli zjadł jako mezę i było nieświeże, i zszedł (Ouh)
Factory bezel noszę na łapie, bo i bez tego za bardzo się gapią
Jakby bocznym wejściem przez patio wszedł tu na imprezę DiCaprio
Ziomek jest trochę pato, ale szczerze szczerzy kły
Win fail, wysokie ratio, jakbym życia przeżył trzy (Hm)
Mała lubi kilka torebek: Prada, Louis, Chylak, Loewe
(A Ty) Się nie wychylaj, ona się nie nachyla do Ciebie
Oh, się zauroczyła, chociaż poślubiłem grę (Zdrowie)
Na chwilę odbiła i teraz wraca, i mam na stałe dwie (Nowe)
To, mordo, praca jedyna taka, która jest seksi
Dobrze, że dobro wraca, bo zawsze byłem najlepszy
Wszystko w moich rękach, resztę mówią mi twoje usta
Czas mi cofa jet lag, daleko do jutra
Spóźnia mi się drogi zegarek, zaraz zrobi się jasno
Dzwonią do mnie znów, że czekają, ale bez nas nie zaczną
Wszystko w moich rękach, resztę mówią mi twoje usta
Czas mi cofa jet lag, daleko do jutra
Spóźnia mi się drogi zegarek, zaraz zrobi się jasno
Dzwonią do mnie znów, że czekają, ale bez nas nie zaczną
O utworze
"Bez nas nie zaczną" to nowy singel Pezeta - nonszalancki, oldschoolowo położony rapowy statement o dojściu do miejsca, które przez lata wydawało się nieosiągalne. To numer o sukcesie, ale bez złudzeń - z przekonaniem, że każdy szczyt jest tylko chwilowym przystankiem, a o kolejne "pięć minut" zawsze trzeba zawalczyć od nowa. Za produkcję odpowiada BeMelo - czytamy w opisie.

![Eryk Moczko "FAMILY BRAND": Wiele gwiazdek dookoła, ale gwiazda tylko jedna [RECENZJA]](https://i.iplsc.com/000N6HULXTC850JS-C492.webp)
![Eryk Moczko: Nie robię muzyki dla wyświetleń. Robię ją, bo to moja pasja [WYWIAD]](https://i.iplsc.com/000N6C5I3YL3MVJ3-C492.webp)

![Oki "REKLAMACJA'47": Era 47 trwa w najlepsze [RECENZJA]](https://i.iplsc.com/000N5PE1013ESQAB-C429.webp)
![Chivas "DWADZIEŚCIASIEDEM.": Te numery to od zawsze była spowiedź [RECENZJA]](https://i.iplsc.com/000LMSHR9K5W8EA9-C429.webp)
