Tekst piosenki
Jak zrobiłem pierwsze złoto, czułem się jak maharadża
Wtedy sobie nawet nikt z nas nie wyobrażał
Że będziemy królami w klubach, też na plażach
Teledyski z dupami na fali jest ciąga faza
Nie ma co zrobić z myślami, bo korytarzach się błąka
W hotelu gdzie śpią sami znani chcą Kiza mieć za ziomka
Zawsze ktoś powtarzał by uważać, bo w końcu cię spotka
Etap życia, gdzie jest tylko forsa i niczyja troska
No i zawsze się znajdzie jaki skurwysyn
My to ci co zaczynali z niczym
Kolejny wybryk to żaden wyczyn
Sam płacę za błędy się jakoś rozliczy
Albo się znowu przeliczy, znowu dostaję kurwicy
Ta, jadę odreagować nocą do stolicy
Ta, i tylko czekam na znak, jakby moim celem była autodestrukcja
Ja wychodzący z afteru to rewolucja
Chodż, wrócę tam na bank
Przecież to jedyny styl życia jaki znam
Kizownik na zawsze ten sam
Ja w głowie mam zamęt
I w sumie sam nie wiem czy kiedyś się na to pisałеm
Dodaję gazu i zwalniam i znów nowy manewr
Nie wiem jaki to ma sens, żеby tylko było lżej
W głowie mam zamęt
Robię dwa kroki do tyłu, by siebie odnaleźć
Żyje się raz, ale nie raz się mijamy z planem
Jutro będzie nowy dzień, jutro będzie nowy lęk
Potrzebuję serotoniny, dopaminy w przemysłowych dawkach
Kiedyś ich nie miałem, potem miałem dużo i się balans zachwiał
A więc co gonimy? Zawsze to co daje haj nam jak albumy
No platyny coś robimy, zawsze stawka, auta szybkie, ale gdzie mam jechać?
Dużo domów, nie ma komu mieszkać, one piszą , ale jak mam ufać?
Głosy krzyczą, nie ma z kim poszeptać (Mordo)
Trochę w tyle mordo, choć się nie zgubiłem mordo, to poszukam chwilę, mordo
Tego, co tak klepie mocno i dlatego znowu w nieznane
Zanim ruszę, piszę testament
Chłopcy wiedzą, że wróci tata, chociaż w nocy wszystko być grane może
Ciężkie chwile męczą, jeśli kiedyś zmęczą na amen
To upadnę, no i dobrze, kurwa jak ja kocham wstawanie
Wiatr we włosach chcesz poczuć? No to musi też w oczy wiać
Gotów głowę pod topór włożyć, byle znowu to grać
Prosta droga usypia pokazała każda z mych tras
Nowy manewr, zniosę godnie co życie da, to znowu ja
Ja w głowie mam zamęt
I w sumie sam nie wiem czy kiedyś się na to pisałеm
Dodaję gazu i zwalniam i znów nowy manewr
Nie wiem jaki to ma sens, żеby tylko było lżej
W głowie mam zamęt
Robię dwa kroki do tyłu, by siebie odnaleźć
Żyje się raz, ale nie raz się mijamy z planem
Jutro będzie nowy dzień, jutro będzie nowy lęk






![Taco Hemingway z finałem "2026 †††OUR" w Krakowie : Ostatnie spotkanie, ostatnia niedziela [RELACJA]](https://i.iplsc.com/000MV12AB4LPRPBE-C429.webp)