Tekst piosenki
♪♪♪[intro]♪♪♪
(wakacje 2025, shizu na bicie)
(joł, co jest!)
[zwrotka 1]
Wstałem nad ranem i założyłem co popadnie
Pochmurnie tak jakby pogodę ustawili dla mnie
Czekałem tyle na to że kompletnie zapomniałem-
dziś powietrze pachnie jak ostatnie wakacje
I nie wiem co zrobić z tym fantem
Czas ucieka mi sprawnie ja go gonić nie potrafię
Modlę się panie co, no co to żeby jeszcze raz uśmiechnąć się na prawdę
Napisać wspomnienia, nie wiadomość że mnie nie ma w Wawie
Wyleją alkohol w litrach, kiedy jak nie teraz skarbie?
Buda stawia dwa wybory- patole i korporacje
Jak uciec z Matrixa, gdy nie mogę nawet wyjść za bramę
Chyba to jest moja chwila albo ją straciłem właśnie
Mam dosyć bycia w trasie myśląc o przyszłym sprawdzianie
Przywraca chęci do życia to wstawanie o 13
Szkoła mi podcina skrzydła, 2 miesiące wreszcie ja chcę
Przyjdzie za raz po nas zima tak jak klimat znowu zmarznę
♪♪♪
[refren]
Szybko nie zasnę dzisiaj- na poważnie
Nie chcę odhaczyć życia, w którym gasnę
Nie pytaj skąd ta mina- przecież znasz mnie
Powietrze pachnie jak ostatnie wakacje
Szybko nie zasnę dzisiaj- na poważnie
Nie chcę odhaczyć życia, w którym gasnę
Nie pytaj skąd ta mina- przecież znasz mnie
Powietrze pachnie jak ostatnie wakacje
♪♪♪[outro]♪♪♪


![Oki "REKLAMACJA'47": Era 47 trwa w najlepsze [RECENZJA]](https://i.iplsc.com/000N5PE1013ESQAB-C492.webp)
![Chivas "DWADZIEŚCIASIEDEM.": Te numery to od zawsze była spowiedź [RECENZJA]](https://i.iplsc.com/000LMSHR9K5W8EA9-C429.webp)


