Tekst piosenki
Wiesz stary, jakby zależy mi na tym numerze, więc fajnie jakby kurwa pykło na raz.
[VBS]
Ta, jak złamałem serce dupie, zrobiło się niemiło.
Umiałem zrobić ??? z palców, ale nie w miłość.
Noce we flocie lubię i groove dałem i bilon.
Czułem to w kręgosłupie i się spełniło.
Nakładli mi w banie, że mam nie żyć obcesowo.
Ludzie, dla których pokora to jest jakieś obce słowo,
a ja ją łączę solo, jakbym składał pod metronom.
Jak zrobiłem pierwszą dziarę, nagle poczułem się sobą.
Dla byłych dup kawał chama i prostak, choć nie chodzę na imprezki typu Hala Mirowska.
Czuję się najlepiej, odkąd wpada mi forsa, ale nawet przy debecie mogą jaja mi possać.
Jak D-Day miałem kilku kumpli pod presją i nie chciałem kurwa skończyć jak te Julki z depresją.
Hustler kiedyś jebany, murki, królestwo za ster, wsiadam do nowej fury i let's go.
Jestem głosem tych, co wolą chlać na ośce, i tych, co ich tak naprawdę nie zna własna matka z ojcem.
Co mają hajs na koncie, albo wolą kraść na mące. Będę waszym głosem, gdy kurwa zabiorę was na koncert.
Quiz mi daje bit, no co, mam go na tapecie. A ostatnie lata myto było – Lambo na lawecie.
Teraz to chce każdy się przejechać tym. Się nie wyspałem, a mam wielkie sny.
Trzy lata chude, żeby tyć drugie trzy.
Z dowiezionym groovem jadę jak Uber Eats. Jadę jak Uber Eats.
Ile to kosztuje? W sumie nic. Karma mi smakuje i to dojebany shit
Trzy lata chude, żeby tyć drugie trzy.
Z dowiezionym groovem jadę jak Uber Eats. Jadę jak Uber Eats.
Ile to kosztuje? W sumie nic. Karma mi smakuje i to dojebany shit
[Dwa Sławy]
Urodziłem się w Polsce,
tu gdzie lata są nieistniejące, zimy nieistniejące, a ładnie tu jest cztery miesiące.
Więc od ośmiu cię nie widzę słońce. Dla byłych dup kawał chama i prostak. Mojej obecni idole to są Ratas i Pąciak.
Czuję się najlepiej, odkąd w adresie Śląsk mam. Jestem lokalną legendą Lidla, rzadziej Biedronka.
Gonię se króliczka coś jak Kinia i Kinio. Jestem chłopakiem, nie przeszkadza mi dziewczyna z dziewczyną.
Żyję ze smakiem, przeszkadza mi serniczek z rodzyną. Wracamy z rapem za rok, a teraz znikam z rodziną.
Na razie, na razie, jeszcze tańczę, choć kolana mam koślawe.
Ciśnie mnie nadgarstek no i biodra jak Owczarek.
A znów słyszę pytanie: „Czy to jakiś zespół nowy?”.
Co ty dojebałeś, tak jak Mesut Özil.
Za dzieciaka podwalam do Halle Berry,
mija dekada i nagle jesteśmy Eminemy.
A potem chwila i rozlicza mnie już 2020.
Piszą do mnie Excelem tak jak kurwa Kelly z Nellym.
A myśleli, że żar wygasł, żal mi was
pamiętam, co mówili: „Kasina Janyga jak cipa”.
Nie chcę się rozwodzić o pierdołach,
gruz zapakowany, trzeba jeździć, obserwować.
Trzy trzy lata chude, żeby tyć drugie trzy.
Z dowiezionym groovem jadę jak Uber Eats. Jadę jak Uber Eats.
Ile to kosztuje? W sumie nic.
Karma mi smakuje i to dojebany shit
Trzy trzy lata chude, żeby tyć drugie trzy.
Z dowiezionym groovem jadę jak Uber Eats. Jadę jak Uber Eats.
Ile to kosztuje? W sumie nic.
Karma mi smakuje i to dojebany shit shit shit
Nie mogę palca wyprostować... masz tego Trip Advisora? Szpadyzor, Szpady.
O utworze
VBS po świetnie przyjętym albumie „3" prezentuje kolejny. „NIKOŚ EP".Jest to trzeci materiał artysty wydany na swoich warunkach i pod własną marką "ELECTRO COLOR". Dziękujemy wam za te drogę! Prezentujemy ostatni singiel z albumu a jest nim "Jadę jak..." z gościnnym udziałem Sławów i Quiza.


![JIMEK / ORKIESTRA / GOŚCIE - HISTORIA POLSKIEGO HIP-HOPU. ROZDZIAŁ III OSTATNI: Rąbek tajemnicy przed wrześniowym koncertem [RELACJA]](https://i.iplsc.com/000MWVZ2CM3MUFLQ-C492.webp)



