Tekst piosenki
Chcemy zapomnieć o błędach, ale tylko one uczą
Dziś bym bratku nie miał ręki, gdybym wtedy za nią uciął
Laska okaże się suką, przyjaciel stanie wrogiem
I jest bardzo duża szansa, że to przydarzy się tobie
Palę szluga na balkonie, choć rzuciłem lata temu
Patrzę w niebo, nic nie widzę, ale czuję po swojemu
Dziewięć dziewięć mam problemów, ona nie jest ani jednym
Puszczam stare tracki Piha, mówię sobie: "pierdol, biegnij"
Dla ziomka chleb powszedni to jest 6:00 rano apel
Jedzenie, które w smaku to przypomina ceratę
Modlę się i gadam z bratem
Dojrzałem jako facet
Tyle popełnionych błędów, za niektóre jeszcze płacę
Zwrotki, które miałem wtedy dograć Bezczelowi
Gdybym tylko cofnął w czasie się, to na bank bym je zrobił
"Kontrabandę" to pisałem ziomek wtedy będąc w sztosie
Tak samo nagrywałem, z resztą słychać to po głosie
Nie uronię żadnej łzy, kroplą jest mój każdy wers
Ponoć faceci nie płaczą, ale czasem oni też
Jeśli gdzieś tam ten Bóg jest i mnie jakimś cudem słyszy
Chciałbym tylko żeby dał nam spełnić sny z ulicy
Nie uronię żadnej łzy, kroplą jest mój każdy wers
Ponoć faceci nie płaczą, ale czasem oni też
Jeśli gdzieś tam ten Bóg jest i mnie jakimś cudem słyszy
Chciałbym tylko żeby dał nam spełnić sny z ulicy
ZBUKU to był pierwszy raper, który mi odpisał
Ja wtedy miałem 15 lat i miliony pytań
W otoczeniu pośmiewiskiem byłem
Lecz muzyka zawsze mi koiła ból, pielęgniarka życia
Zrobię wszystko, czego nie chcę, żeby zdobyć metę
Nie chodzi o fejm czy uznanie, nigdy o złotą kietę
Wyścig dla mnie to walka ze samym sobą
Nie wiem ile było trudów, bo serce mówi: "się uda przecież"
Wyznajemy swoją prawdę
Trzymaj się ziomalu, ja też w nocy ledwo zasnę
Powtarzał mi dziadek: "Junior, wiem, że to ogarniesz"
Dlatego wiem, że to ogarnę
Sny z ulicy dla nas to był złoty graal
Kiedyś powiedział mi tak: "Szczera miłość, ona wygra"
Chociaż czasem jej nie widzę tylko trach
Myślę, dopóki ją mam, moja droga będzie czysta
Nie uronię żadnej łzy, kroplą jest mój każdy wers
Ponoć faceci nie płaczą, ale czasem oni też
Jeśli gdzieś tam ten Bóg jest i mnie jakimś cudem słyszy
Chciałbym tylko żeby dał nam spełnić sny z ulicy
Nie uronię żadnej łzy, kroplą jest mój każdy wers
Ponoć faceci nie płaczą, ale czasem oni też
Jeśli gdzieś tam ten Bóg jest i mnie jakimś cudem słyszy
Chciałbym tylko żeby dał nam spełnić sny z ulicy






![Taco Hemingway z finałem "2026 †††OUR" w Krakowie : Ostatnie spotkanie, ostatnia niedziela [RELACJA]](https://i.iplsc.com/000MV12AB4LPRPBE-C429.webp)