Tekst piosenki
Lećmy gdzieś na koniec świata
I jeszcze raz proszę ze mną zatańcz
Ona chwyta każdy dzień
Bo doskonale wie, że to prawie koniec lata
I nosi biały tees, a każdy z nich z napisem BAZA
Chodźmy na spacer (tak bez powodu)
Na twoje smutki (mam antidotum)
Pakuj walizkę do Nowego Jorku
Tam spędzimy resztę roku
Twoja skóra pachnie jak ostatnie dni wakacji
Gdy nie ma cię obok, jestem w stanie hibernacji
Nie myślmy więcej już, ja chcę po prostu czuć
Że wiecznie trwa ten sierpień
Lećmy gdzieś na koniec świata
I jeszcze raz proszę ze mną zatańcz
Ona chwyta każdy dzień
Bo doskonale wie, że to prawie koniec lata
I nosi biały tees, a każdy z nich z napisem BAZA
Zbuduję nam dom, no przecież mam już Polę
To mój najlepszy ziom i materiał na żonę
Już nie muszę ukrywać, sprawdzać każdego story
Moje różowe serce patrzy prosto w twoje oczy
Cofnijmy się w czasie, jak na pierwszej randce
Zdobądźmy szczyt razem, bo kto jak nie my
Sprzedałbym dla ciebie skuter
Wiele bym zrobił by lepiej ci było
Znaczysz dla mnie dużo więcej
Niż moje wersy w "O jak miło"
Lećmy gdzieś na koniec świata
I jeszcze raz proszę ze mną zatańcz
Ona chwyta każdy dzień
Bo doskonale wie, że to prawie koniec lata
I nosi biały tees, a każdy z nich z napisem BAZA
Ona chwyta każdy dzień
Bo doskonale wie, że to prawie koniec lata
I nosi biały tees, a każdy z nich z napisem BAZA






