Tekst piosenki
U nas w Warszawie, w Warszawie, u nas w Warszawie, w Warszawie.
U nas w Warszawie, w Warszawie, u nas w Warszawie.
Kiedy pierwszy raz przyjechałem do Warszawy,
nie zdawałem sobie z tego, co się tutaj dzieje, sprawy.
Biegające furasy pod Złotymi Tarasami,
tańczą wygibasy, wymachując ogonami.
Poszedłem się przejść, by napić się matchy,
zjem śniadanie za 100 zł, jakiś chłop coś majaczy.
"How much is your outfit?" - typiara nagrywa vloga.
Ceny jak z kosmosu, ta Warszawa jednak droga.
W Warszawie, w Warszawie, w Warszawie...
U nas w Warszawie, w Warszawie, u nas w Warszawie, w Warszawie.
U nas w Warszawie, w Warszawie, u nas w Warszawie.
Ludzie ubrani jak kosmici, chyba ja tu nie pasuję.
Każdy w tej Warszawie lepszy się ode mnie czuje.
W metrze jakaś baba ciągle wykrzykuje:
"O, ja wracam na wieś, za Warszawę podziękuję!".
Odklejeni na maksa, zakupy to w koncept storze.
Po mieście Uberem swoją dupę tylko wożę.
Pilates, coffee rave, matcha latte, ???
ego top, viral place, trzeba nagrać space test.
Wa Warszawie, wa Warszawie... e.
U nas w Warszawie, w Warszawie, u nas w Warszawie, w Warszawie.
U nas w Warszawie, w Warszawie, u nas w Warszawie.




![Fred again… & LATIN MAFIA "9 months & 50 hours": Autentyczność ponad wszystko [RECENZJA]](https://i.iplsc.com/000N6PAP9S9X03G3-C429.webp)

