Tekst piosenki
Zanim przyjdzie jutro
Chcę dać Ci więcej niż ulubione źródło
Nie miej pretensji, że wybiła już północ
Bo nasze lustro nie odbije nas
Nigdy więcej, nigdy więcej
Z miliona dróg jedne bywają tak kręte
Tracisz słuch, jesteś poza zasięgiem
Rodzi się ból wcześniej, myśli zajęte
? na zachętę
To bezsens na okrętkę
Nic więcej
Złamane serce się nie goi tak szybko
Podlewane jedną iskrą
Ja żyję z myślą, że wszystko, co spotkało nas wcześniej, było pretekstem
Było konieczne
Nic więcej
Dla Ciebie piszę ten poemat
Obumiera twa nadzieja, gdy zapytam, jaka cena?
Mówisz: nie ma to znaczenia już
Składam na ręce
Słowa, gdy ból poranił Twoje wnętrze
Nic więcej
Zanim przyjdzie jutro
Chcę dać Ci więcej niż ulubione źródło
Nie miej pretensji, że wybiła już północ
Bo nasze lustro nie odbije nas
Nigdy więcej, nigdy więcej
Daj mi jeden dzień
Może minie tylko to, co złe
Mamy w sobie dobro
Nie musisz się bać
Patrzymy jak przez mgłę
Czy to zła pogoda, czy jej cień
Stawia na nas obraz, widać w tle
A co jeżeli to ostatni raz
Kiedy dzielimy na pół sen?
Nasze kłótnie burzą, co było w planach
Mamy różne wizje, sprzeczne jak
Co dzień gotujemy zamach
Ale jak nie spalić, aby wyszła z tego więź?
Zanim przyjdzie jutro
Chcę dać Ci więcej niż ulubione źródło
Nie miej pretensji, że wybiła już północ
Bo nasze lustro nie odbije nas nigdy więcej
Nigdy więcej
A nawyki są niezmienne i pozostawiają ślad
Kiedy złapiemy histerię i nam w oczy wieje piach
Z nieba leci grad, słychać płacz, łza płonie
Musisz wstać, musisz walczyć o swoje
Świat nie znasz, nie ma co się bać
Pokaż prawdziwą twarz mimo wad wokół zła
Unieś dłoń, unieś ją jak najwyżej
Zbieraj plon, zbieraj go, póki żyjesz
Zanim przyjdzie jutro
Chcę dać Ci więcej niż ulubione źródło
Nie miej pretensji, że wybiła już północ
Bo nasze lustro nie odbije nas nigdy więcej
Nigdy więcej






