Tekst piosenki
Biorę cię na maraton, nudy eliminator.
Kiedy kończy się lato, zaczynamy maraton.
Powiedz mi, co ty na to, biorę cię na Sheraton,
wożę się na bogato, wytłumacz to sąsiadom.
Tu się pije Dorato, nudy eliminator
Kiedy kończy się lato, zaczynamy maraton.
Powiedz mi, co ty na to, biorę cię na Sheraton,
wożę się na bogato, wytłumacz to sąsiadom.
Tu się pije Dorato, nudy eliminator.
Kiedy wchodzę na bit, to nie ma ch**a we wsi.
Chcieliby tu być, ale my byliśmy pierwsi.
Lubię chodzić na sportowo, na sobie nowe jersey.
Zestaw dyskotekowy, zobacz jak rośnie bicepsik.
Robię jej bam, bam, bam, bawmy się, nie rób dram.
Dziś nie walczę na hajs, dziś nie pójdziemy spać.
Ona chce bam, bam, bam, nie będzie robić dram.
Razem wejdziemy w stan, co będę chciał, to mam.
Kiedy kończy się lato, zaczynamy maraton.
Powiedz mi, co ty na to, biorę cię na Sheraton,
wożę się na bogato, wytłumacz to sąsiadom.
Tu się pije Dorato, nudy eliminator.
Kiedy kończy się lato, zaczynamy maraton.
Powiedz mi, co ty na to, biorę cię na Sheraton,
wożę się na bogato, wytłumacz to sąsiadom.
Tu się pije Dorato, nudy eliminator.






