Tekst piosenki
Na starej olszy, gdzie kończy się trakt,
Usiadł jegomość w czarnym fraku.
Nie szuka ziarna, nie mąci paktów,
On tylko czyta z dawnych znaków.
Pióro ma tłuste od nocnej mgły,
Oko jak węgiel, co w ogniu lśni.
Oho, kruk na niebie krąży,
Zanim głośno zakracze – możesz nie zdążyć.
On zna każde słowo... nawet szeptem rzucone,
On widzi czyny dawno zapomniane...
Krwią naznaczone.
Czarny omen! Czarny gość...
Czarny gość, co nie pyta o drogę,
Przynosi ciszę, sieje trwogę.
Mówią, że kradnie błyskotki i sny,
Że w dziobie niesie złe nowiny.
A on po prostu, przez kres dni,
Pilnuje, by prawdy nie zatarł czas.
Nie bój się skrzydeł, które tną horyzont,
Kruk dostrzega to, czego ludzie nie widzą...
Liście spadają na ziemię… cisza przed burzą.
Cienie się dłużą... starzy bogowie się budzą!
Zdejmij frak, załóż pancerz z czerni,
Wchodzimy tam, gdzie zostali tylko niewierni!
Wyleciał z gęstych borów, gdzie mgła liże ziemię,
Niesie na skrzydłach odwieczne milczenie.
To nie jest zwykły ptak, to kronikarz pól bitewnych,
Zna smak zimnej stali i strach tych, co polegną.
Kiedyś siadał na tarczy, dziś siada na betonie,
Widział, jak płoną wsie... i jak gasną dłonie.
Czarna krew w żyłach, w górze czujna straż,
Kruk patrzy ci w oczy – czy swoją prawdę już znasz?
To kruk – cień nad śpiącym grodem,
Leci między światem żywych a chłodnym ogrodem.
Kra... kra...– niesie echo dawnych wierzeń,
W sercu puszczy uderzenie!
On widzi Welesa, on słyszy Peruna,
Gdy rozpięte skrzydła przecinają pioruny.
Nie rzucaj mu ziarna, on nie szuka litości,
On czeka na prawdę, obdziera ją z kości.
Inteligencja w dziobie, w piórach mądrość wieków,
Widział upadek królów i pychę człowieczą.
Gdy dąb stary pęka i niebo się chmurzy,
Kruk jest jedynym, który nie boi się burzy.
Więc słuchaj tego rytmu, to kruczy zew,
On otwiera wrota mrocznej Nawii,
Gdzie czarne pióro miesza się z kroplami krwi...
...i ludzkich łez.
Gdy piorun gaśnie,
A bóg milczy w tle,
Pióro ciężkie jak wyrok spada,
Kruk patrzy. I już wie.






