Tekst piosenki
Straciłem brata, straciłem rodzinę,
Zostałem sam, patrzę jak czas płynie.
Puste krzesło przy stole, w gardle suchy piach,
Wszystko, co kochałem, zamieniło się w pył i strach.
Nie szukaj mnie w tłumie, tam mnie już nie ma,
Została tylko cisza i te chore wspomnienia.
Mówią, że czas leczy rany, ale to kurewska bzdura,
Nade mną tylko beton i ta smutna czarna chmura.
Wszystko co miałem, zabrał jeden dzień,
Został tylko gniew i mój własny cień.
Mijam te bloki, gdzie kiedyś był śmiech i plany,
Dziś każdy wydaje się obcy, nieznany.
Widzę nas w oknach, których już dawno nie ma...
Kolejna noc, kolejna pętla tego samego Problemu.
Ludzie pytają „co u Ciebie?”, a ja zaciskam pięści,
Bo prawda o tej pustce w głowie się nie mieści.
Samotność to jedyny kumpel, który został u mych bram.
Każdy z podwórka ma dziś inny świat,
A ja stoję w miejscu, licząc stracone lata.
Krew to nie woda, ale dziś wsiąka w ten chodnik,
Zostałem strażnikiem ognia, choć dawno zgasł płomień pochodni.
Mówią, że czas leczy rany, ale to kurewska bzdura,
Nade mną tylko beton i ta smutna czarna chmura.
Wszystko co miałem, zabrał jeden dzień,
Został tylko gniew i mój własny cień.
Pustka...
Tylko ja i ten cień.
Zaciśnięte pięści, zaciśnięte usta
I ta wszechobecna pustka.
Nic już nie będzie takie samo.
Nigdy. I tak co rano...






