Tekst piosenki
ślady na piasku zostawia co dnia
myślę o brzasku - to ja, czy nie ja?
wers najpiękniejszy przeczytał mi z ust
szczęka opadła, na pewno nie kurz
wpierw jego rólka ulotna jak pył [kto to pisał?]
w tv nie było [oj!], a on sobie był
on sobie był
chyba na Kubie
nie najmłodsza to z wysp
chyba na Kubie
wciąż jeszcze trzyma się dysk
bardzo to lubię
japońska klasa i styl
szyk, złota fraza i tryl
Broadway mnie pytał, kto w gardle ma fach
dobra, wiadomo, że Kuba Badach [sprzedam puzon!]
wśród nieśmiertelnych to ja wiodę prym
miejscem na podium podzielę się z nim [niechętnie, ale…]
światło ma w sobie, co srebrzy mu skroń [światło w sobie masz]
urodzinowy zróbmy mu tron
zróbmy mu tron
chyba na Kubie…
boski tryl, powabna szczęka, każdy dziś z podziwem klęka
i spojrzeniem pyta nadto aż werbalnym:
czy to aby sprawiedliwe, że niebrzydki tak prawdziwie
i się tyle zbiegło cech fenomenalnych
w jednej duszy, w jednym ciele, co talentów kryje wiele
drugie tyle się tu w ogóle nie chowa
próżno raczej szukać w świecie i z lornetką nie znajdziecie
może gdyby cały Chór Aleksandrowa
albo na Kubie
choć nie najmłodsza to z wysp
może na Kubie
wciąż jeszcze trzyma się dysk
bardzo to lubię
japońska klasa i styl
szyk, złota fraza i tryl
chyba na Kubie…
i niech żyje nam!






