Tekst piosenki
Miałem sen, gdy wszyscy sponiewierani, równo maszerowali, skuci łańcuchami,
miałem sen tłumy ludzi szły w kajdanach, na darmo została naszych dziadów krew przelana.
1.CHCIAŁBYŚ SAM ZA SIEBIE PODEJMOWAĆ DECYZJĘ,
KTOŚ MA INNĄ WIZJĘ, KTÓRĄ NAZWIESZ DEBILIZMEM,
JEDNAK SAM ZBYT WIELE TUTAJ ZROBIĆ NIE ZDOŁASZ,
TAMTEN KTOŚ JEST WYBRANY W WOLNYCH WYBORACH,
CZAS LECI TU W POLSCE MARAZM, SMUTNA PRAWDA,
CO TRZECI POLAK KOLEJNY RAZ DAŁ SIĘ NABRAĆ,
GŁOSOWALI NA PARTIĘ PLANY MIAŁA ZNAKOMITE,
TERAZ MACIE PIERWSZEGO KŁAMCĘ RZECZYPOSPOLITEJ,
BEZ WIEDZY SPOŁECZEŃSTWA ZAŁATWIAJĄ SPRAWY,
LUDZIE SĄ POMIJANI RODZI SIĘ NIENAWIŚĆ,
MAMY SUWERENNY RZĄD? BŁĄD, SIĘ ZASTANÓW,
ON BOI SIĘ NIEMCÓW, KŁANIA SIĘ AMERYKANOM,
TY PO PROSTU NIE ZAPOMNIJ O NASZEJ HISTORII,
JESTEŚ POLAKIEM DZIAŁAJ W IMIĘ POLSKI,
MY NIE MOŻEMY PRZESTAĆ, BO MAMY TO W SERCACH,
BIAŁO – CZERWONEJ FLAGI NIE ZASTĄPI TA NIEBIESKA.
REF:
WSZYSCY W GÓRĘ PIĘŚCI POLAKU PODNIEŚ GŁOWĘ,
ZJEDNOCZENI WALCZMY O KRAJ CO NASZYM DOMEM. X 4
2. CHCĄ NAM ZABRAĆ WOLNOŚĆ, ZROBIĆ NAS PARIASAMI,
POLSKO! ORZEŁ BIAŁY Z ZAWIĄZANYMI OCZAMI,
PRÓBUJĄ NAS OMAMIĆ, WCIĄŻ BŁAHYMI SPRAWAMI,
NAJWAŻNIEJSZE DECYZJE ZAPADAJĄ ZA PLECAMI,
DOŚĆ MAM ICH, TRZEBA WRESZCIE WYJŚĆ NA ULICĘ,
POKAZAĆ SWÓJ SPRZECIW, TUSK MUSI WISIEĆ,
OD WŁADZ SAMORZĄDOWYCH, AŻ PO SAMĄ GÓRĘ,
WSZĘDZIE TEN SAM SYF, CHCĄ PRZYWRÓCIĆ KOMUNĘ,
POLSKA NIEPODLEGŁA TRACI JUŻ SWÓJ BLASK,
BEZ NAS IDĄ ZMIANY, KTÓRE DOTYCZĄ NAS,
ZROBILI KRAJ SŁUGUSAMI UNII I STANÓW,
TAK NASZĄ SUWERENNOŚĆ OSŁABIAJĄ PO MAŁU,
SŁYCHAĆ, ŻE ZNÓW NAS ŻOŁNIERZ ZGINĄŁ GDZIEŚ,
ZA CO? ZA ROPĘ WARTĄ MORZE ŁEZ,
OBUDŹ SIĘ BO TO NIE JEST SEN,
TRZEBA DZIAŁAĆ, BO KRAJ OKRYJE CIEŃ.
REF
Miałem sen, gdy wszyscy sponiewierani, równo maszerowali, skuci łańcuchami,
miałem sen tłumy ludzi szły w kajdanach, na darmo została naszych dziadów krew przelana.
My sterowani czipami, wyczerpani do granic, pracujemy na tych co się zwą oligarchami,
jest trudno i ostro sytuacja nie jest zdrowa, ludzi tłumy jednostką dają się podporządkować.
Roztrzaskana głowa, system pochłania też dzieci, za jakikolwiek sprzeciw z miejsca kara śmierci,
zamiast nowych domów wszędzie masowe mogiły, powiedz jak człowiek bardzo może się zeskurwysynić.
REF






