Tekst piosenki
Stoję w oknie i ziewam,
a jak skończę, zaśpiewam,
tę co w duszy dziś gra mi,
wstrętną pieśń nad pieśniami,
nudną, trudną, marudną,
tę piosenkę paskudną.
To paskudna piosenka,
jak obłudna panienka,
makabryczna poczwarna,
wampirycznie koszmarna,
przepaskudna piosenka.
Gdy się z okna wychylić,
wszędzie zgraje debili,
ciągną z nimi na rynek
stada wstrętnych blondynek,
gna ich prędzej, wciąż prędzej,
podła żądza pieniędzy.
Niemoralna piosenka,
ach, nachalna, pokrętna,
ach, przebrzydła, okropna,
bije skrzydłem w me okna,
przepaskudna piosenka.
Tak mnie dręczy i męczy,
nuty wręcz mi swe stręczy,
ta piosenka nachalna,
ta piosenka fatalna,
ta piosenka bezwstydna,
ta piosenka ohydna,
przepaskudna piosenka.
Taki dzień dzisiaj trudno,
że piosenkę paskudną,
w kółko nucić dziś muszę,
bo mi wgryzła się w duszę,
chociaż tak między nami,
ja ją lubię pasjami.
Tę paskudną piosenkę,
jak przecudną panienkę,
choć nieładnie mnie gubi,
jak szkarady nie lubić,
przepaskudnej piosenki.
Niech mnie dręczy i jęczy,
dźwięki wdzięcznie mi stręczy,
ta piosenka paskudna,
ta piosenka przecudna,
ta piosenka prześliczna,
makabrycznie liryczna,
przepaskudna piosenka.






