Tekst piosenki
Wtedy lat miałam dwadzieścia
Mentalnie bliżej do dziecka
Mentalna forma dość kiepska
Myślałam, że miłość jest wieczna
We wrześniu smutnych dni seria
Codziennie ta sama śpiewka
Może to jesieni kwestia
Jakoś dotrwamy do czerwca
Mówił, że mam przestać ściemniać
Że ktoś inny mi w głowie miesza
Zasypiam w nerwach
Najwyższa pora się żegnać
Swojego szukałam miejsca
Wątpiłam czy jakoś przetrwam
W tym mieście samotność mieszka
Warszawskie dni wyglądają szarawo
Warszawskie noce się błyszczą jaskrawo
Nie musisz martwić się mamo
Chciałam tego… bardzo
Miałam lat dwadzieścia jeden
Chyba przestałam być dzieckiem
Mentalna forma już lepiej
Miłość jest moim schronieniem
Miło zaskoczył mnie wrzesień
Śpiewanie stało się lekiem
Podobno zarażam uśmiechem
Warszawskim oddycham powietrzem
Warszawskie dni wyglądają szarawo
Warszawskie noce się błyszczą jaskrawo
Nie musisz martwić się tato
Chciałam tego… bardzo
Warszawskie dni wyglądają szarawo
Warszawskie noce się błyszczą jaskrawo
Nie musisz martwić się mamo
Chciałam tego… bardzo
Bardzo
Bardzo
O utworze
„WARSZAWA" to debiutancki singel JOVI, będący intymną opowieścią o dorastaniu i poszukiwaniu własnej tożsamości w przestrzeni wielkiego miasta. Utwór powstał w 2024 roku jako zapis osobistych doświadczeń i emocji artystki związanych z życiem w stolicy. Kompozycja łączy alternatywne brzmienie z subtelną wrażliwością i wyrazistym przekazem. Singel otwiera autorski projekt JOVI, wyznaczając kierunek jej dalszej drogi artystycznej.

![Podsiadło wrócił na stadiony i niech już więcej z nich nie schodzi. "Obrotowy Tour" wystartował w Chorzowie [RELACJA]](https://i.iplsc.com/000MW3Z9K3N5NXOM-C492.webp)

![Festiwal w Opolu 2026 - dzień trzeci [RELACJA NA ŻYWO]](https://i.iplsc.com/000MW3JDS6IYDXNI-C429.webp)


