Tekst piosenki
Złote oczy, złote oczy
on w nie patrzył tak głęboko
złote oczy, złote oczy
że w nich mało nie utonął
złote oczy, złote oczy
poza nimi nic nie widział
złote oczy, złote oczy
dobrze, że potrafił pływać
Na ulicy spotkałem ją znów,
złote oczy, a w spojrzeniu chłód.
Patrzyła na mnie się z oddali,
jakbyśmy wcale się nie znali.
Czy ta chemia, czy ta sława
dla nas w głowach pomieszała?
Głośna cisza między nami,
nic już poza wspomnieniami.
Krzyczę w próżni, pytam się,
jak zapomnieć oczy twe.
Złote oczy, złote oczy
on w nie patrzył tak głęboko
złote oczy, złote oczy
że w nich mało nie utonął
złote oczy, złote oczy
poza nimi nic nie widział
złote oczy, złote oczy
dobrze, że potrafił pływać
O północy widziałem ją znów,
złote oczy zeszklone jak lód.
Stoi sama na końcu sali,
mijamy się spojrzeniami.
Czy już wszystko to, co było,
na forever się skończyło?
Tyle było między nami,
a dzisiaj tańczymy sami.
Chowam zazdrość, tłumię gniew,
chcę zapomnieć oczy twe.
Złote oczy, złote oczy
on w nie patrzył tak głęboko
złote oczy, złote oczy
że w nich mało nie utonął
złote oczy, złote oczy
poza nimi nic nie widział
złote oczy, złote oczy
dobrze, że potrafił pływać
O utworze
Kolorek prezentuje piosenkę "Złote oczy" (premiera 30 kwietnia 2026 r.).






