Tekst piosenki
Karkonosz jeśli wciąż żyje
pewnie w Zachełmiu mieszka gdzieś
tym dolnym, tym zapomnianym
tam łatwiej schować się w cień.
W górach tęskni za nim niejeden
próbuje wypatrzeć wśród mgieł
ale on wciąż tamtej wycieczki
Nie wybaczył sobie, nie.
Na skraj Białego Jaru
Karkonosz się skrada co noc
19 par młodych oczu
spod lodu tam patrzy wciąż.
Gdy alarmu wybił dzwon
W ten przeklęty marcowy dzień
Kto służbę zna ten wie
Na ratunek ruszyli wnet
Na kolanach kopali śnieg
Karkonosz tylko łkał
19 matczynych serc stanie
Gdy dotrze do nich telegram
W Karkonosze wróciły rysie
Pieśni swe szumi las
Gdzieś w oddali słychać śpiew wilków
By Karkonosz wrócił już czas





![Piotr Kędzierski poprowadzi program "Hitster" w Polsacie. "Wszyscy się uśmiechają, buzia się wręcz nie zamyka" [WYWIAD]](https://i.iplsc.com/000N5C6L292LUFLR-C429.webp)
