Tekst piosenki
Znowu mi sypie się życie nie mogę po nocach spać
Znowu wiem co pomyślicie już bym chciał przestać się bać
Oddałbym życie za życie oddałbym za bycie razem
Wszystko bym oddał by nigdy nie patrzeć na ten obrazek
Oddałbym by było kozak oddałbym by było git
Twój atak to jak psychoza chciałbym zamienić w śmiech krzyk
Chciałbym zamienić płacz w uśmiech nigdy nie płakać w poduszkę
Pragnę co wieczór już zawsze witać się z tym samym łóżkiem
Witać się w tym łóżku z tobą i wszystko zacząć na nowo
Ugryźć się w język nim wyjdzie z ust jedno za dużo słowo
Powstrzymać gorsze momenty nigdy nie myśleć już o nich
Nie skrzywdzić a przed tym wszystkim swymi barkami ochronić
Oddać serce jak na dłoni i żebyś przyjąć je chciała
Oddałbym wszystko byś znowu jak kiedyś mnie pokochała
Byś patrzyła w moje oczy czarowała mnie spojrzeniem
W blasku świec tej ciemnej nocy na nic tego nie zamienię
Oddałbym wszystko ci oddałbym wszystko
By dzisiaj mieć to co tam wtedy prysło
Oddałbym wszystko nie myśląc długo
Ty byłaś pierwsza ty dałaś mi tą drugą
Dałaś mi syna na twarzy uśmiech
Prawie dwa lata to ty chodziłaś z brzuszkiem
Byłaś tak słodka zarazem przeurocza
Kiedy uplotłem Ci pierwszego warkocza
Zrobiłem podjazd i znowu siedzę przy piwie już nie wiem
Czy chciałbym rzucić to w pizdu czy chciałbym się wziąć za siebie
Znowu się gubię i szukam później z tygodnia na miesiąc
Ponoć cierpliwość to sztuka a lata przez palce lecą
Dni uciekają tak szybko z roku na rok coraz starszy
Czy działać czy dalej czekać aż czoło mi się pomarszczy
Aż zmarszczek dojdzie na twarzy także ciężko będzie zliczyć
Nie chcę dłużej marzyć siedząc realizacja to wyczyn
Dążenie do własnych celów nie o celach rozmyślanie
Pogubiło się już wielu na ciele rana na ranie
Spanie zostawiam na potem pierwsze co zrobię robotę
Nie chcę już wychodzić w czwartek by znowu wrócić w sobotę
Chyba widać gołym okiem inaczej patrzę na świat
Stawiam tutaj krok za krokiem na karku przybywa lat
Pomimo zalet i wad oddam wszystko za rodzinę
I będę walczył do końca uwierz dopóki nie zginę
Oddałbym wszystko ci oddałbym wszystko
By dzisiaj mieć to co tam wtedy prysło
Oddałbym wszystko nie myśląc długo
Ty byłaś pierwsza ty dałaś mi tą drugą
Dałaś mi syna na twarzy uśmiech
Prawie dwa lata to ty chodziłaś z brzuszkiem
Byłaś tak słodka zarazem przeurocza
Kiedy uplotłem Ci pierwszego warkocza






