Tekst piosenki
Taki problem dziś mnie dopadł,
podpowiedzcie, proszę mi,
co mam zrobić, gdy mój chłopak napierdala ciągle w gry?
Gdy wysokie wkładam buty, by nakreślić jasno cel,
to on woli Call of Duty i naparza Niemca w hełm.
Kobiecości mojej mekkę przytrzasnęły z ledów drzwi,
przebierałam się za elfkę, lecz on mówił, że to cringe,
Mówię: "Zdradzę cię, lebiego, będziesz ty za swoje miał",
a on śmiał się, że z kolegą to on właśnie jest online.
Zamiast bawić się cyckami,
to ty wolisz z potworami.
Gdy podchodzę bez ubrania,
to ty krzyczysz "Nie zasłaniaj".
Kiedy wytarł się firaną, powiedziała głośno "Nie.
Ja nie jestem byle lamą i fragować nie dam się
Pecet potwór, megarouter, aż w szkatule błysło dno,
przeczytałam "Mój komputer" i leveli wbiłam sto,
Jaki finał, będę szczera, lałam, aż pociekły łzy,
nastukałam mu w Countera, nie pomogły DLC.
"W dupie byłeś, nie na szczycie", mówię, czyszcząc ekran z krwi,
"Teraz ty się nauczyć w życie albo escape, tam są drzwi".
Zamiast bawić się cyckami,
to ty wolisz z potworami.
Gdy podchodzę bez ubrania,
to ty krzyczysz "Nie zasłaniaj".
Znam cię tylko od połowy,
jesteś dla mnie tyłem głowy,
tak się żądze nie nasycą,
kiedy mieszkasz z potylicą.
Zamiast bawić się cyckami,
to ty wolisz z potworami.
Gdy podchodzę bez ubrania,
to ty krzyczysz "Nie zasłaniaj".
Znam cię tylko od połowy,
jesteś dla mnie tyłem głowy,
tak się żądze nie nasycą,
kiedy mieszkasz z potylicą.






