Tekst piosenki
Ja to nie kucharka ani służba
Znowu trafiłam na durnia
Ja to nie kucharka ani służba
Znowu trafiłam na durnia
Mówi, że jestem idealna
A żałuje na pierścionek
W nocy chce mieć diabła
A na co dzień to aniołek
Siedzi na kanapie i się trzyma za klejnoty
Zrobiłam kolację, leci serial już dziesiąty
Wyczyściłam chatę, blat się błyszczy tak jak nowy
I co jeszcze panie mogłabym dla Ciebie zrobić?
Byłem w pracy, żebyś miała wszystkie te swoje wygody
Ty chyba myślałaś, śmieci same się wyniosły?
Wszystkie swoje ciuchy wiecznie rzucasz mi pod nogi
Wychodzę z kumplami, no a Ty od razu dzwonisz
On jest tak rozpieszczony, ciągle jakieś fochy
Zrobiłam kolację, chociaż talerz byś odłożył!
Rozpieszczony, ciągle jakieś fochy
Zrobiłam kolację, chociaż talerz byś odłożył!
Ja to nie kucharka ani służba
Znowu trafiłam na durnia
Ja to nie kucharka ani służba
Znowu trafiłam na durnia
Mówi, że jestem idealna
A żałuje na pierścionek
W nocy chce mieć diabła
A na co dzień to aniołek
Ale Ty czaisz moją fazę
Ludzie mówią, że najlepiej wyglądamy razem
Proszę Cię nie szalej, czasem jesteś chamem
Mimo że się burzysz, jest mi z Tobą doskonale
On jest tak rozpieszczony, ciągle jakieś fochy
Zrobiłam kolację, chociaż talerz byś odłożył!
Rozpieszczony, ciągle jakieś fochy
Zrobiłam kolację, chociaż talerz byś odłożył!
Ja to nie kucharka ani służba
Znowu trafiłam na durnia
Ja to nie kucharka ani służba
Znowu trafiłam na durnia
Mówi, że jestem idealna
A żałuje na pierścionek
W nocy chce mieć diabła
A na co dzień to aniołek
O utworze
Martirenti prezentuje piosenkę "Trafiłam na durnia".






