Tekst piosenki
Jakim cudem jaram tyle, a mam sny?
Mam alergie na motyle, ale ty zostań
Przez to, że ta chwila minie jestem zły
Każda moja była wie - nie lubię rozstań
Ale muszę już wyjechać, serio
Ile razy to powtarzam, że chcę uciec w ciemno
Skoro za mnie zdefiniował ktoś moją doczesność
Chociaż dajcie zdecydować jaka będzie wieczność
Na rozmowie z terapeutką wybrałem najładniejszą
Chciałem poczuć się jak Tony, a mam tony bagażu
Też jestem już zmęczony tym, że wciąż nie śpię przez stres
Jestem przyzwyczajony do tego że nie mogę przegrać
A pamiętam, jak największy mój problem to była algebra
Leje dziś jak z cebra, mała, ej, pogoda na sweter
Będę zawsze tu dla Ciebie, jak wypełniacze w starych nutach
Jeśli tylko się rozbierzesz teraz i weźmiesz
Coś więcej niż utarg
Yeah, moja dusza czeka na odpowiedniego człowieka
Jestem tutaj, wiem, że mnie słyszysz, ale czy słuchasz?
Wiem, że mnie słyszysz, ale czy słuchasz?
Już nie wiem, co bardziej czuję w sobie - miłość czy gniew?
Stałem się obojętny na to, że noc okrada mnie ze snu
W labiryncie myśli gaśnie mój puls
Wiem, że mnie słyszysz, ale czy słuchasz?
Wiem, że mnie słyszysz, ale czy słuchasz?
Wiem, że mówiłem, że tęsknie, ale mówiłem wiele rzeczy
Jestem tam gdzie nie działają telefony, SMS-y
Byłbym dzisiaj dwa razy bogatszy, gdyby nie kobiety
I byłbym dzisiaj dwa razy też głupszy, gdyby nie kobiety
Tylko odpuścić ten syf - nie wiem, niestety
Jak był czas, żeby się uczyć, byłem na dwudziestym piętrze zrurowany
Jestem mistrzem w omijaniu konsekwencji, jak są plany
Moje dziwki złe, ja w SLP rzadziej dzwonię do mamy
Wysyp sól na moje rany
My słyniemy z tego, że nie trzymamy się ramy
Cały w diamentach i tak, tak przyszedłem z tą gadką od Rihanny
Dzieliłem zestaw z Mca z bratem na pół, czasy się pozmieniały (Troche się pozmieniały, wiesz)
Mimo to wiesz, skąd jestem (Skąd jestem)
Wyszedłem z piekła, jak chcesz złamać mi serce?
Ręce do Boga, a go nie widziałem wcześniej
Kopnąłem ten kubek, skąd się wziął w mojej ręce?
Nie miałem nic, więc co się dziwisz, że chcę więcej
Jestem znów M.I.A poza miastem, gdzie moje miejsce
Wrzucony na głęboką wodę, umiem pływać, całe szczęście
Wśród tych praskich osiedli, znam tu każdy kąt i wejście
Od dawna wiem, że ona to nie to
I tak trzymałem ją przy sobie, bo nie lubię rozstań
Nie chcę nagród od hipokrytów, dla ulic mój głos
Stałem w tych brudnych bramach, ciekawe co dziś los da
Podobno nic nie smakuje, tak jak dom
Mam alergię na to pierdolenie, ale ty zostań
Ostatnia szansa, proszę, zostań
Znowu smutne zakończenie, nie poznamy końca
Nie poznamy końca, huh, nie poznamy końca, ha
Nie poznamy końca, huh, mam na to alergię…
Już nie wiem, co bardziej czuję w sobie - miłość czy gniew?
Stałem się obojętny na to, że noc okrada mnie ze snu
W labiryncie myśli gaśnie mój puls
Wiem, że mnie słyszysz, ale czy słuchasz?
Wiem, że mnie słyszysz, ale czy słuchasz?
Popełniłem wiele błędów, ale w wyciągniętych wnioskach
Odrobiłem straty, biorąc garściami to, co mi los dał
I choć nadal tonę we własnych słabościach
Mam w sobie jeszcze wiarę, by z tej matni się wydostać
Czasem nie wiem, co robić, kiedy nie ma Cię tu
Nie lubię rozstań, nie mam do nich sentymentów
Mam alergię na motyle i to całe pierdolenie stąd
Moja ostatnia prośba, jeśli możesz, zostań
Uuu-aaa
Uuu-uuu-uuu-uuu-uuu-uuu-uuu-uuu
Yeah, mhm
Yeah, uuu-aaa
Wiem, że mnie słyszysz, ale czy słuchasz?
Yeah, wiem, że mnie słyszysz, ale czy słuchasz (
Uuu-uuu-uuu-uuu-uuu-uuu-uuu-uuu
Wiem, że mnie słyszysz, ale czy słuchasz?
Wiem, że mnie słyszysz, ale czy słuchasz?
Uuu-aaa, nanananananana, hej
Wiem, że mnie słyszysz, ale czy słuchasz, ale czy słuchasz
Uuu-uuu-uuu-uuu-uuu-uuu-uuu-uuu
Nanananananana
Trochę się pozmieniały, wiesz
Skąd jestem
Oh, yeah, yeah, nanananananana
Yeah, oh-uhm, uuu-uuu-uuu-uuu-uuu





![10. edycja Roztańczonego PGE Narodowego w Polsacie! [RELACJA NA ŻYWO]](https://i.iplsc.com/000NE2U8GP82MWQ1-C429.webp)
