Tekst piosenki
czas leczy rany
odwrócone szachy, szach mat robią za nic
podlewałem kwiaty
a ty między nimi zasiewasz mi chwasty
dbasz żeby więdły, dotyk twej pleśni
depczesz i łamiesz każdy kawałek
dawno przekwitły, zgniły twe myśli
pomyśleć, że kiedyś byłeś mi bliski
krzyczę, mnie nie uciszysz nigdy w życiu
zamknięty wciąż w klatce w ukryciu
wciąż wmawiasz, że jestem tym złym tu
tak dawno to było, już nie brudź
wysechł mój uśmiech przy twoim odbiciu
nasz bukiet zwiędnięty dziś wyrzuć
wciąż wmawiasz, że jestem tym złym tu
na ślepo ci wierzą, już nie brudź
znowu dziś tonę
wyciągam me dłonie odwracasz się wzrokiem
schodzę pod wodę
tym razem dam radę powalczę o oddech
spójrz na nasz bukiet, te kolczaste róże
dawno już usechł, a dalej cię kłuje
wciąż robisz pod górkę, ile można dłużej?
że zwiędniesz się boisz, nie myślisz że to głupie?
krzyczę, mnie nie uciszysz nigdy w życiu
zamknięty wciąż w klatce w ukryciu
wciąż wmawiasz, że jestem tym złym tu
tak dawno to było, już nie brudź
wysechł mój uśmiech przy twoim odbiciu
nasz bukiet zwiędnięty dziś wyrzuć
wciąż wmawiasz, że jestem tym złym tu
na ślepo ci wierzą, już nie brudź
brudź i rzuć i znów
te kwiaty są na nic
i brak mi słów
ty możesz stąd już wyjść
ja zamknę drzwi
od dawna miałem klucz
jeszcze będziesz błagał “wróć”
sam już wyrosłem
prosiłem o troskę, a dałeś mi kolce
chciałbym wziąć oddech
O utworze
Miłosz Skierski prezentuje piosenkę "Kwiaty". "To mocna i przejmująca opowieść o stracie autorytetu w kimś, kogo za taki postrzegałeś. Symboliczne kwiaty - zamiast rosnąć i cieszyć - stają się metaforą bólu, zdrady i gnicia wspomnień. Tekst buduje obraz relacji, która dawno przekwitła, a pozostały po niej jedynie kolce i ciężar wspomnień. Miłosz prowadzi słuchacza przez kolejne etapy tego rozpadu: od prób ratowania czegoś, co umierało, po decyzję o odcięciu się i odzyskaniu własnego oddechu. Muzyka wzmacnia ten kontrast - intymne fragmenty mieszają się z dynamicznymi kulminacjami, oddając emocjonalną sinusoidę między gniewem a uwolnieniem" - czytamy w opisie. "'Kwiaty' pisałem w momencie, kiedy czułem, że coś się kończy, choć jeszcze próbowałem to podlewać i utrzymać przy życiu. To była dla mnie bardzo szczera konfrontacja z tym, że niektóre relacje nie niosą już piękna, tylko ciężar, bo pewne osoby nie są gotowe na przełom. Ten utwór to wyrzucenie z siebie wszystkiego, co gniło, i pierwszy krok w stronę wolności" - mówił Miłosz Skierski.



![Piotr Kędzierski poprowadzi program "Hitster" w Polsacie. "Wszyscy się uśmiechają, buzia się wręcz nie zamyka" [WYWIAD]](https://i.iplsc.com/000N5C6L292LUFLR-C429.webp)


