Tekst piosenki
Kiedyś byłem pewien, że na zawsze ty
Dzisiaj liczę rany, zmywam z twarzy łzy
Znamy się na wylot, każdy słaby punkt
Tonę w tej miłości, znowu tracę grunt
Dwa żywioły w nas, nienawiść i miłość
Walczą o nas wciąż, by to się nie skończyło
Płoniemy w tym ogniu, nie ma dokąd iść
Nie potrafię odejść, nie potrafię z tobą żyć
Rzucasz we mnie słowem, co tnie jak ostre szkło
Potem cicho płaczesz, bym zapomniał zło
Kiedy leżysz obok, wyciągasz do mnie dłoń
Ja znów podaję ci broń, a ty celujesz w skroń
Dwa żywioły w nas, nienawiść i miłość
Walczą o nas wciąż, by to się nie skończyło
Płoniemy w tym ogniu, nie ma dokąd iść
Nie potrafię odejść, nie potrafię z tobą żyć
Może będzie lepiej po prostu zamknąć drzwi
Zostawić za nami te wszystkie wspólne dni
Lecz jesteśmy więźniami, nikt nas nie wyzwoli
Zatracamy się w sobie, w miłosnej niewoli
Dwa żywioły w nas, nienawiść i miłość
Walczą o nas wciąż, by to się nie skończyło
Płoniemy w tym ogniu, nie ma dokąd iść
Nie potrafię odejść, nie potrafię z tobą żyć
Zatracamy się w sobie...
Tak bardzo powoli.
Nikt nas nie wyzwoli.
Nienawiść i miłość.






