Tekst piosenki
Zwrotka 1
łatwo mówić „weź się w garść”, ciężej z łóżka wstać
Mamy kilkanaście lat, jeszcze tyle szans
Mam na ciele tyle ran, nie wyleczy mi ich czas
Muszę zrobić to sama, ja
Deszcz pada, piszę coś na kartkach
U nas Praga, siedzimy na ławkach
Znowu serce coś podpowiada mi
Ale piszą w komentarzach kim mam być, jaki mieć styl
Inaczej widzisz świat, to jesteś wariat albo psychopata
Mówisz głośno prawdę, no to cicho bądź, nie wypada
(Wolą topić się w kłamstwach,) jak popełnię błędy, to odpowiem za nie sama
Wpadam, napiszę sprawdzam, to spadam
Pani to nie odpowiada, chciała mówić mi jak żyć
Ale przyszła (???), ucieka przed problemami zamiast je naprawić
Starsi mi mówili: nic nie wciąga jak alko i dragi
Refren
Żyjemy w symulacji, ciągłej manifestacji
Za dużo myśli mam na bani, świat nas kocha, ale rani
My się nie poddamy
Żyjemy w symulacji, ciągłej manifestacji
Za dużo myśli mam na bani, świat nas kocha, ale rani
My się nie poddamy
Zwrotka 2
Zapiszę życie w tatuażach, nie pasuję mi
No bo nie trzymam się zasad
Uwaga, złota rada: ciężka praca się opłaca
Moje pokolenie smutne, życie jest trudne w tych czasach
Nikt nas nie rozumie, każdy się odwraca
Nikt nie liczy się z tym, co druga osoba czuje
Nie chcę dłużej chować się w kapturze albo w szarej bluzie
Ludzie, (chyba bym wolała uciec), myślałam, że poznałam bratnie dusze, (a to fałszywi ludzie)
Refren
Żyjemy w symulacji, ciągłej manifestacji
Za dużo myśli mam na bani, świat nas kocha, ale rani
My się nie poddamy
Żyjemy w symulacji, ciągłej manifestacji
Za dużo myśli mam na bani, świat nas kocha, ale rani
My się nie poddamy






