Tekst piosenki
Cały ze złota i kości słoniowej, wysoki na 12 metrów;
jak nie mam powodu, to tego nie robię, a i tak się gapię na tor przeszkód.
W blaskach sierpniowego słońca czy w śniegu zasypana po pas,
rozmyślam coś o drobnostkach, a później o rzeczach bez końca.
Jak mam się mienić wszystkimi barwami, gdy nie mam powodów, by spoko wyglądać?
To tak, jakby w dzień zostawienia przez ojca zapytać trzylatkę, czy serce nadąża,
spytać matkę, czy nadal go kocha.
Rozumiesz sens, czemu tak to wygląda?
Zamknięte obrazem, pozostające na długo w pamięci rzeczy:
radosna wizja lazurowego morza,
nęka wciąż podłość i zapach, by wierzyć.
Nęka mnie wrogość, ciche zaczepki
ludzi, co nigdy nie chcieli być lepsi.
Głośna furia czy pogodny błękit – chciałabym to drugie czuć zamiast depresji.
Gorszy pogląd na ten świat, bo się spieprzył;
niedawno miałam mało lat, teraz lęki.
Nie potrafię być już dorosła, funkcjonować w takiej agresji.
funkcjonować w takiej agresji.
funkcjonować w takiej agresji.
Ledwo tylko wiatr mi na dłuższą chwilę wszystko zabrał,
wyraźny głos doradzał, by tego nie zostawiać.
Poważny ton, bez zastanowienia: bądź jak skała.
Tak dziwnie składało się, że taka zostałam
tylko wtedy, gdy czegoś się bałam.
Jak się przywiązałam, to byłam jak piórko, a niby kurestwa uczyło podwórko.
Jak mnie skrzywdzili, to mówi się „trudno”, a przecież siedziałam z fajkami i wódką.
Słodkie pragnienie i smutek serdeczny, łzy tak obficie wylewałam przez nich,
lecz jak to już bywa, ofiara kiedyś się zemści.
Do domu tego przychodzę,
słyszałam wszędy po drodze,
jak dla człowieka z rąk się wiele wymyka.
Jakie rozwiązania narają znaczenia nadają,
gdy użytku rodzaju wszelakiego mają.
Ej, aż za bardzo
jak ejrezjone zawieście na drzwiach.
To, co po sobie zostawię
i czego zbyt daleko już nie zabiorę,
co bardzo dawno ukryłam na jawie.
Wspierajcie w cierpieniu, nie póki gdy fajnie;
wierzę, że to światło dotrze najdalej.
Do domu chcę dotrzeć takiego jak dawniej.
O utworze
Vicky prezentuje utwór "Ejrezjone" (premiera 3 kwietnia 2026 r.). "Wracam do Was z numerem szczerym z całej siebie, autentycznym oraz z numerem, który otworzył mi wspaniałe drzwi do tego co trzyma mnie przy życiu, co kocham tworzyć, czyli - muzyka. To ona kiedyś mnie uratowała, gdy nie mogłam liczyć na nikogo. A teraz otworzyła mi wielkie drzwi do mojego największego marzenia o które bardzo długo walczę, mam nadzieję że zostaniecie tu nie na dłużej a na zawsze, bo zawsze tego pragnęłam by człowiek dla człowieka był na zawsze. Dziękuję jeśli tu jesteś, mam również nadzieję, że jeśli jesteś w trudnym momencie swojego życia, to posłuchasz tego zobaczysz ile serca wkładam w to by po prostu spełnić to co kocham i że nie poddasz się i będziesz tak samo mocno walczyć! Nigdy się nie poddawajcie, walczcie o siebie choćby było aż za ciężko" - mówi Vicky (Wiktoria Konończuk).






![Sandra w Warszawie: Would you like to dance? [RELACJA]](https://i.iplsc.com/000N1BA5R9WVQ0RX-C429.webp)