Tekst piosenki
Muszę wyłączyć telefony
Znów do mnie dzwonią nieznajomi
Myślą, że nie wychodzę z roli
Ciągle jestem zadowolony
I ze wszystkiego chcę się
Śmiać, śmiać, śmiać, śmiać
Ostatnio byłeś na wakacjach, ale akcja
(To nie urlop, to kuracja)
Coraz rzadziej grają cię w poważnych stacjach
Więc myśleliśmy że pijesz, albo w ogóle nie żyjesz
Nie, nie piję, a to życie jest na chwilę
Więc zostawiam je rodzinie
I tym którym przy numerze świeci gwiazdka
Jeśli nadal nie rozumiesz, powiem tyle:
Idź poczuj co to grawitacja
Mam przyklejony uśmiech sztuczny
Bo boję się, że umrę smutny
I tylko z tobą mogę być sobą
Ten którego spotykam w lustrze
Zazwyczaj ma spojrzenie puste
Zmienia się w kogoś gdy jesteś obok
Dziwi jak bardzo chcesz mnie poznać
Przecież unikam cię jak ognia
W środku wystraszonego chłopca mam
Tu szalonego naukowca gram
Dla ciebie stworzę nową postać
Nie żaden mothafuckin' monsta
Możesz go chować i wyciągać
Możesz pooglądać
O Boże, on chce się wydostać!
Mam przyklejony uśmiech sztuczny
Bo boję się, że umrę smutny
I tylko z tobą mogę być sobą
Ten którego spotykam w lustrze
Zazwyczaj ma spojrzenie puste
Zmienia się w kogoś gdy jesteś obok
Proszę o uśmiech!
To tylko uśmiech
Chciałabym z dziubkiem
Przepraszam, dzisiaj to za trudne
Mam przyklejony uśmiech sztuczny
Bo boję się, że umrę smutny
I tylko z tobą mogę być sobą
Ten którego spotykam w lustrze
Zazwyczaj ma spojrzenie puste
Zmienia się w kogoś gdy jesteś obok
Proszę o uśmiech
Mam przyklejony uśmiech sztuczny
Bo boję się, że umrę smutny
Proszę o uśmiech
O utworze
Wojciech Baranowski prezentuje utwór "Uśmiech"






