Tekst piosenki
Gdzieś na świecie w kabriolecie przed siebie jechał hen.
Wiatr mu robił za odwagę, by podróż mieć jak sen.
Ryk silnika wciąż zagłuszał to, co serce dobrze wie
że samotność go dogoni, kiedy jechać nie ma gdzie.
Nie wszystko złoto, co się świeci, każdy niesie krzyż.
Nie na każdym balu tańczą, kiedy ty spokojnie śpisz.
Bo gdy tylko spojrzeć z bliska, wtedy urok i czar pryska.
To, co stoi, się rozleci - nie wszystko złoto, co się świeci.
Gdzieś na party grali w karty, on miał uśmiech pierwszy sort.
Rozbawianie wszystkich wkoło - jego ulubiony sport.
Mały haczyk gwarantuje, gdyby zajrzeć mu do kart:
najśmieszniejszy w towarzystwie sam uważa się za żart.
Nie wszystko złoto, co się świeci, każdy niesie krzyż.
Nie na każdym balu tańczą, kiedy ty spokojnie śpisz.
Bo gdy tylko spojrzeć z bliska, wtedy urok i czar pryska.
To, co stoi, się rozleci - nie wszystko złoto, co się świeci.
Nie wszystko złoto, co się świeci, każdy wie w szarym bloku i w pałacu
znów ktoś kogoś nabrać chce.
Bo ten blask jest tylko po to, by uwierzyć, że to złoto.
Zapamiętaj, jak to leci: nie wszystko złoto, co się świeci.
Ci najbardziej pogubieni pewni są, że znają świat.
Sam ze sobą się nie zgadza, kto jest z każdym za pan brat.
Ty, chcąc nie chcąc, bierzesz udział w tej pozorów pełnej grze.
Każdy, kogo chciałbyś nabrać, pewnie dawno nabrał cię.
Nie wszystko złoto, co się świeci, każdy niesie krzyż.
Nie na każdym balu tańczą, kiedy ty spokojnie śpisz.
Bo gdy tylko spojrzeć z bliska, wtedy urok i czar pryska.
To, co stoi, się rozleci - nie wszystko złoto, co się świeci.






