Tekst piosenki
Dzień
jak parodia
końca świata
W wiadomościach wszystko dobrze
Myślisz tylko
o podatkach
I rozmieniasz się na drobne
Zimne fronty
Gdzieś daleko
Białe drony jak gołębie
Dzisiaj powódź
jutro susza
My z drinkami w pierwszym rzędzie
Na Titanicu dziś gruby bal
Przecież ja nie podpalałem tego świata
I nie będę waszych długów spłacać
Daj mi rękę dziś mnie naucz latać
Póki mamy jeszcze dokąd wracać
Dzisiaj nie chcę zostać sam
Krzyk
tłumy, place
transparenty
Ktoś tu daje się nakręcić
Milion małpek
przed południem
wszyscy nabici w butelki
Złoto w górę
złoty słaby
I pogoda dla bogaczy
A ty chyba
zapomniałeś
kto jest zły a kto przyjaciel
Schowaj pięść
weź głęboki wdech
Przecież ja nie podpalałem tego świata
I nie będę waszych długów spłacać
Daj mi rękę dziś mnie naucz latać
Póki mamy jeszcze dokąd wracać
Dziś nie mogę zostać sam
i nie pytaj mnie czy
chcę do twoich ramion
My kochankowie burz
Naprawiaj moje sny
Śpiewaj na dobranoc
Przecież ja nie podpalałem tego świata
I nie będę waszych długów spłacać
Daj mi rękę dziś mnie naucz latać
Póki mamy jeszcze dokąd wracać
Dziś nie mogę zostać sam
O utworze
Perfect & Łukasz Drapała prezentują utwór "Parodia końca świata" (premiera 15 maja 2026 r.).


![Richard Oakes (Suede): "Nasza muzyka potrafi nas zaskakiwać podobnie, jak zaskakuje odbiorców" [WYWIAD]](https://i.iplsc.com/000MVOUAKCXR31XM-C492.webp)



