Dj Decibel Presents Peter: Peron wspomnie
Tekst piosenki
Brak wideo
Tekst piosenki
Dj Decibel Presents Peter: Peron wspomnie
Widzisz,
pamiętam ten peron i rozmowę przed odjazdem, pusty dialog i twoja decyzja bez wyjaśnień.
Zawieszony wzrok na ziemi,
jakieś padające słowa,
kilka gorzkich porad na to, aby od nowa pokochać. Pamiętam ten moment,
w którym szukałem zawleczki,
chciałem ulepić sens z niepasujących części,
z beznadziejnych rozmów i wszystkich ważnych punktów, gdy smutek ściskał i walił,
pamiętam tył pociągu.
Pamiętam to jak siedziałaś na siedzeniu za szybą.
Po jednej minucie na torach wygasła miłość. Zawieszone spojrzenia wokół wyłącznie na mnie.
Jak się czułem sam nie wiem,
ręce opadły same. Co mogłem zrobić?
Odszedłem półżywy, prawie się czołgałem.
Musiałem iść dalej z myślami jak z puzzlami. Rozwalona układanka,
nie oglądnę się za nic,
bo nie mam co wspominać,
ale jednak jestem wdzięczny za decyzję na stacji,
za wybór twojej ścieżki.
Dla innego koleżki odepchłaś mnie jak obcego.
Nasz okręt już nie popłynie,
to proste, nie dziw się dlaczego.
Jeśli sama dzielisz, nie miej wyrzutów do reszty.
Nie zwalaj winy na wszystko,
najpierw sama siebie uwzględnij.
We mnie było tyle oddania do samego grobu,
cały szczery, aż nie wierzę, że jednak znalazłaś powód najtańszy pod słońcem,
czyste dziecinne wymówki.
Za mało się staram, naiwniak - słyszałem od kumpli. Było więcej historii o tym, jak jestem żałosny.
Tyle nazmyślanych głupot
prosto z chorej świadomości.
Nie będę dochodzić, co ci odbiło.
Mam tysiąc ważniejszych spraw,
niż oglądanie się do tyłu.
Nie będę rozpaczać, nie licz na wielką tęsknotę.
Znajdę lepszą miłość,
Ciebie grzebię w najciemniejszym koncie,
jaki tylko znam.
To będzie kompletna czystka.
Zapomnienie tej przygody, z której nikt nic nie zyskał.
Mam dziwny obraz nas ,ciebie prawie tam nie widać. Jesteś nie potrzebna, wstaję o własnych siłach.
Nie jesteś przecież powietrzem,
bez którego nie da się oddychać. J
esteś najlepszym z kłamstw,
najskuteczniej się z nim zgrywasz.
Bez żadnych ciepłych słów jesteś idento jak lód.
To ty czatujesz i czarujesz, aby później zadać ból.
Za*jebiście się bawisz rozrywając serce w pół.
A nie jesteś taka słodka, ty królowo - z tego wzór. Zamknąłem twój temat właśnie w ten chłodny wieczór.
Kilka sekund przed ciosem cisza zawisła w powietrzu.
Na miejscu był obecny twój diabeł z moim aniołem. Wyniósł na widłach mnie i jego,
po czym poszedł w twoją stronę.
Nie troje, nie dwoje, a bynajmniej nie razem.
U nieznajomych kochanków miłość
wytraca się w rozdziale.
Czas ich w końcu w którymś momencie zmaże.
Z jednej drogi zrobi dwie,
oddechu na szkle już nie znajdziesz.
Nie czekam, nie liczę na żaden powrót wspomnień.
Dostałem prezent od losu, szansę na prawdziwy związek, na prawdziwą miłość,
o jakiej nikt nie słyszał.
Zakocham się szczęśliwie, a Ty będziesz grała singla.
Będziesz pchała głaz w chorej samotni.
Aż w końcu zajdzie ci słońce
i tak zostaniesz w ciemności.
Na drugim planie będziesz cieniem
bez szansy na awans.
Poczujesz to boleśnie i dotkliwie będzie się nawracać.
Przypomnisz sobie mnie i jednak utkwi ci to,
że jednak ten, którego znałaś
kochał sercem, nie na litość.
Jak sama powiedziałaś:
"wszystko skończy się kiedyś".
Dlatego masz teraz życie, jakie wywróżyłaś wtedy. Bezsensowne wiadomości przysyłane bez celu.
Ani jedno ciepłe słowo na trzydzieści SMS-ów.
Nawet w pożegnaniach nie mogłem liczyć na "skarbie", tylko zwykłe "jutro nie dzwoń,
bo nie będzie mnie narazie".
Nie ma sprawy, rozumiem, przecież ty
zawsze nie masz czasu.
Nie będę już pisać, twój numer właśnie
ważność stracił i wszystko co z tobą
związane poleciało w przepaść.
Teraz te dwa gołębie czeka pie*przona rzeźnia.
Złapałem autobus, tym razem dotrę, ty przemijaj. Mam swoje własne życie, wolny wybór,
to uczucie, masę ciepła, no i w du*pie twoją przyjaźń. . .
pamiętam ten peron i rozmowę przed odjazdem, pusty dialog i twoja decyzja bez wyjaśnień.
Zawieszony wzrok na ziemi,
jakieś padające słowa,
kilka gorzkich porad na to, aby od nowa pokochać. Pamiętam ten moment,
w którym szukałem zawleczki,
chciałem ulepić sens z niepasujących części,
z beznadziejnych rozmów i wszystkich ważnych punktów, gdy smutek ściskał i walił,
pamiętam tył pociągu.
Pamiętam to jak siedziałaś na siedzeniu za szybą.
Po jednej minucie na torach wygasła miłość. Zawieszone spojrzenia wokół wyłącznie na mnie.
Jak się czułem sam nie wiem,
ręce opadły same. Co mogłem zrobić?
Odszedłem półżywy, prawie się czołgałem.
Musiałem iść dalej z myślami jak z puzzlami. Rozwalona układanka,
nie oglądnę się za nic,
bo nie mam co wspominać,
ale jednak jestem wdzięczny za decyzję na stacji,
za wybór twojej ścieżki.
Dla innego koleżki odepchłaś mnie jak obcego.
Nasz okręt już nie popłynie,
to proste, nie dziw się dlaczego.
Jeśli sama dzielisz, nie miej wyrzutów do reszty.
Nie zwalaj winy na wszystko,
najpierw sama siebie uwzględnij.
We mnie było tyle oddania do samego grobu,
cały szczery, aż nie wierzę, że jednak znalazłaś powód najtańszy pod słońcem,
czyste dziecinne wymówki.
Za mało się staram, naiwniak - słyszałem od kumpli. Było więcej historii o tym, jak jestem żałosny.
Tyle nazmyślanych głupot
prosto z chorej świadomości.
Nie będę dochodzić, co ci odbiło.
Mam tysiąc ważniejszych spraw,
niż oglądanie się do tyłu.
Nie będę rozpaczać, nie licz na wielką tęsknotę.
Znajdę lepszą miłość,
Ciebie grzebię w najciemniejszym koncie,
jaki tylko znam.
To będzie kompletna czystka.
Zapomnienie tej przygody, z której nikt nic nie zyskał.
Mam dziwny obraz nas ,ciebie prawie tam nie widać. Jesteś nie potrzebna, wstaję o własnych siłach.
Nie jesteś przecież powietrzem,
bez którego nie da się oddychać. J
esteś najlepszym z kłamstw,
najskuteczniej się z nim zgrywasz.
Bez żadnych ciepłych słów jesteś idento jak lód.
To ty czatujesz i czarujesz, aby później zadać ból.
Za*jebiście się bawisz rozrywając serce w pół.
A nie jesteś taka słodka, ty królowo - z tego wzór. Zamknąłem twój temat właśnie w ten chłodny wieczór.
Kilka sekund przed ciosem cisza zawisła w powietrzu.
Na miejscu był obecny twój diabeł z moim aniołem. Wyniósł na widłach mnie i jego,
po czym poszedł w twoją stronę.
Nie troje, nie dwoje, a bynajmniej nie razem.
U nieznajomych kochanków miłość
wytraca się w rozdziale.
Czas ich w końcu w którymś momencie zmaże.
Z jednej drogi zrobi dwie,
oddechu na szkle już nie znajdziesz.
Nie czekam, nie liczę na żaden powrót wspomnień.
Dostałem prezent od losu, szansę na prawdziwy związek, na prawdziwą miłość,
o jakiej nikt nie słyszał.
Zakocham się szczęśliwie, a Ty będziesz grała singla.
Będziesz pchała głaz w chorej samotni.
Aż w końcu zajdzie ci słońce
i tak zostaniesz w ciemności.
Na drugim planie będziesz cieniem
bez szansy na awans.
Poczujesz to boleśnie i dotkliwie będzie się nawracać.
Przypomnisz sobie mnie i jednak utkwi ci to,
że jednak ten, którego znałaś
kochał sercem, nie na litość.
Jak sama powiedziałaś:
"wszystko skończy się kiedyś".
Dlatego masz teraz życie, jakie wywróżyłaś wtedy. Bezsensowne wiadomości przysyłane bez celu.
Ani jedno ciepłe słowo na trzydzieści SMS-ów.
Nawet w pożegnaniach nie mogłem liczyć na "skarbie", tylko zwykłe "jutro nie dzwoń,
bo nie będzie mnie narazie".
Nie ma sprawy, rozumiem, przecież ty
zawsze nie masz czasu.
Nie będę już pisać, twój numer właśnie
ważność stracił i wszystko co z tobą
związane poleciało w przepaść.
Teraz te dwa gołębie czeka pie*przona rzeźnia.
Złapałem autobus, tym razem dotrę, ty przemijaj. Mam swoje własne życie, wolny wybór,
to uczucie, masę ciepła, no i w du*pie twoją przyjaźń. . .
Tłumaczenie piosenki
Dj Decibel Presents Peter: Peron wspomnie
Nie ma jeszcze tłumaczenia dla tego utworu
Bądź pierwszy i dodaj swoje tłumaczenie
Reklama
Reklama
Inne teksty wykonawcy
Dj Decibel Presents Peter: Peron wspomnie
-
4 sierpnia
- Dj Decibel Presents Peter
-
Po
- Dj Decibel Presents Peter
-
B
- Dj Decibel Presents Peter
-
B
- Dj Decibel Presents Peter
-
Prosz
- Dj Decibel Presents Peter
Skomentuj tekst
Dj Decibel Presents Peter: Peron wspomnie
Pisz jako Gość
4000 znaków do wpisania
Twój komentarz może być pierwszy
Reklama
Reklama
Polecane na dziś
Teksty piosenek
-
Mustang (feat. sanah)
Vito Bambino
„Dlaczego nie widzisz? Dlaczego nie widzisz, że Zawsze, kiedy próbuję się zbliżyć Odwaga nagle stawia na mnie krzyżyk Dlaczego nie widzisz, że Dlaczego nie widzisz mnie? Gdybym tak mia”
-
same zmartwienia (ft. quebonafide, prod. favst)
Kuban
„U nas na pierwszych numerach już nie było obciachu Na zmartwienia, gorzkie żale to paliło się brachu Wtedy chciałem się ożenić z tą dziewczyną z plakatu Nic nie smakowało, młoda, jak to wino na dac”
-
Cudowronek
SŁAWOMIR
„Słońce melodie gra na urodziny Dłonią dotykam fal, niebo życzenia składa też Z daleka słyszę głos mojej dziewczyny Czego mam życzyć ci i czego chcesz Posłuchaj Ptaszek chce do gniazdka Kremik ”
-
Fighting Myself
Linkin Park
„Now, sometimes these thoughts in my head speak so loud Every little thing that I think about just built on top of the pain and doubt Even though I wanna just let it out, I Try to act like I don't m”
-
Mam już dość
OLIWKA BRAZIL
„Mam już dość, mam już dość Yo, wyczuję to na kilometr, alibi masz już gotowe Amiri tak pogniecione, perfumy nie pachną jak moje Może to znów paranoja, a może Cię kocham za dwoje Dlatego palę za ”
Użytkownicy poszukiwali
Teksty piosenek
- peron tekst piosenki youtube ki●
- dzien wspomnietekst●
Reklama
Ostatnio wyszukiwane
Teksty piosenek
Wybrane
Teksty piosenek
-
Blam Blam (prod. The Lake Beatz, screw Matheo)
- DGE
-
Intro
- DGE
-
Ucieczka z kina wolność (prod. James Wantana)
- DGE
-
43 (prod. James Wantana, skrecze DJ Soina)
- DGE
-
Falami (prod. Sher7ock)
- DGE
-
Gankstaz Paradajs Dj Soina (prod. Tasty Dope, skrecze Dj Soina)
- DGE
-
Jedna z tych chwil feat. Valerka (prod. i skrecze: The Returners)
- DGE
-
Pan Ma Relax feat. Grubson (prod. i skrecze The Returners)
- DGE
-
Chcę ci dać 2 (prod. The Returners)
- DGE
-
Pandora (prod. Lex Caesar)
- DGE
Reklama
Tekst piosenki Peron wspomnie - Dj Decibel Presents Peter, tłumaczenie oraz teledysk. Poznaj słowa utworu Peron wspomnie - Dj Decibel Presents Peter. Znajdź teledyski, teksty i tłumaczenia innych piosenek - Dj Decibel Presents Peter.
Komentarze: 0