Patolog Sk: Dziwki, z

Tekst piosenki

Brak wideo

Patolog Sk

Teksty: 3 Tłumaczenia: 0 Wideo: 0

Tekst piosenki

Patolog Sk: Dziwki, z

Dziwki, złoto, kasyna posłuchaj mokasyna,
jadymy pół litra właśnie rozpijam,
za to zatańcz przy nas postawie Ci drina,
melanż trwa, whisky, dżin, tequila, martini czy królewskie?
Wszystko wychylam, dziewczyny wole opalone niż te blade z młyna,
ejj, czekoladki, wariatki, bez papki, nie żadne małolatki nie chce siedzieć za majtki,
patolog skład i jence mokasyn, by w walce burdeli i kasyn taak.
Blant, jeden, drugi, trzeci, każdy ziomek na imprezke leci,
na imprezce nie ma dziwek ani śmieci, same dupy i towary kopsają na szpary,
podbijam do panny i chodź ze mną do wanny,
już z nią leże, robiona jest na pała, dla mnie panienka jest torche za śmiała,
dobijam rozluźniony choć po chwili kurwa zgubiłem gdzieś kondony,
nie ma już dymania, miała na imie Ania, (Aniaaaaa!)
po paru kielonach oddycha się swobodniej,
mimo tego mam napięte spodnie, koleżka znalazł me gumy,
wołam Anie będzie dymanie (Elo! Elo! Elo! Elo! Elo!)
Bit tworzony, blant skręcony, każdy koleżka zadowolony,
używany panna, geje bajcaka prosto w srake,
nie za hajs, nie za drina, lecz za szklane dobrego wina,
może być malina - malina znowu się zaczyna jakaś dupa się ze mną dyma,
jaka jest tego przyczyna? Alko, piguły, kokaina,
to nie moja wina że każda mi dupe wypina, posłuchaj Martyna,
patolog skład tu każdy jak brat.
Dziwki zebrane w koło chcą lizać mi żołądź skoro Ty też to do koleżanek dołącz,
terapia MC i skład patolog szampany, koka, pieniądze i zioło,
chcecie koło mieć tera i tu migiem, poszperać pod wałstryngiem, mieć orgie na bibie,
piwem racze mordę i myśle o pałce, biorę kurwe pod rękę i ide gdzie kibel.
Bufety, balony, zderzaki, cycuszki, pizdeczki, cipunie, ogolone brożki,
chce to widzieć w akcji, chce dokonać penetracji, jestem łakomy nie tylko na libacji,
(Chcee!) pełnej satysfakcji (Blee!) to patolog Warszawski wyciąga swe macki, (Bójcie się!)
Kryśki, Grażyny, Baśki ejj, bądźcie czujne jak ważki (Eee!)
Jestem Tekeżek i Tado co rucha nie mało,
gdyby kot trzymał się jednej dziury, zdechł by z głodu, (Jebać szczury!)
laski kurwa ruszać dupy, kolejeczce do mej pupy,
ta za niska, ta za tłusta, tamtej może coś nadesta w ustach,
pójdziemy na kręgle, liż mi namiętnie, oo jaka szmina, wygolona twa pachwina,
jesteś bambudża, weź mnie nie pouczaj,
czy szamiesz prochy, czy trzymasz w gumiaku, i tak jesteś jak kontakt na każdym hamaku.
Teraz wjeżdża Podbarek wielbiciel wąskich szparek,
dobry towarek jest spoko cuda to pięć już mam drugiego szukam,
ejj, po klubie lukam jest dobra impra, widze tanie dziwki i te od drinka,
zioło, koko, kasyna za chwile nie wytrzymam,
piękna dziewczyna i moja dłoń na niej choć kochanie zapoznam Cię z Twoim panem,
chodzi o dymanie czy wolisz do dzioba? Mój kutas w Twojej pipce to piękna ozdoba,
jeszcze nie dowierzasz? To sprawdź patologa.
Całujesz mnie w torbę porpe kurwa bierz go w mordę kobieto wyrób normę,
liż mi pento wiesz co dobre, a tak w ogóle zdejmi gogle, nie ma lekko,
jaba daba co za baba, wkładam, wyjmuje, wkładam ona przy tym robi rabat,
młuce ją i na cyce padam ona moją Ci do włada zwykła proca, francuska ma dam.
Patolog Pan czekolady dziwko zawsze tam gdzie pachnie zdrową cipką,
rybiesz się rybiesz nawet jak ledwo zipiesz, podkładaj się ładnie ja jestem w Twoim typie,
masz sąde w cipie, lubie jak klipiesz, będę jebał co chwile zawsze nowym stylem,
opierdolisz mi sztylet i trzymaj na bilet, patolog pozdrawiam wypierdalaj i tyle.
Doktor kotwica jedna najczystsza już się mną zachwyca łapie ją za cyca,
strzelam jej ze stringów, ona mówi do mnie zdejmij mi te spodnie,
napewno do kurwy nie będzie łagodnie, walić się do końca, do zachodu słońca,
jesteś tyle warta co ostatnia szlaufa, dziwko, kurwo, szlaufie postąpiłaś ładnie,
pachnie Twoja brocha, choć ze mną do profa.
Twoja dupa piękniejsza niż kolory tęczy dla mnie wyglądasz romantycznie kiedy klęczysz,
choć poćwiczymy skoki na tyczce, jest w pizde, gdy widze Twe cyce to gwiżdże,
mała jest sprawa to zrobienia gała, dwa dupa się świeci jak szmaragd bum bum ała ała,
pała leci w dupe jak strzała, weź pintol w gębe wyliż co do cala.
Łapapapa dupa dupa znówu będzie ostra luta, widze dupe z kłady lupa,
będziesz moja, Twoja brocha już spocona, jesteś na mnie napalona, (będę Twoja żona!)
nie nadajesz się na żone, wszystko jest popierdolone,
rób mi dobrze tak jak lubie kiedy kutas w dupie chlupie,
a po wszystkim dostaniesz oklaski, klęknij do laski.
(Brawo, Brawo!)
Autor tekstu: nieznany

Tłumaczenie piosenki

Patolog Sk: Dziwki, z

Nie ma jeszcze tłumaczenia dla tego utworu
Bądź pierwszy i dodaj swoje tłumaczenie
Podoba Ci się tekst piosenki? Oceń tekst piosenki?
0 %
0 %

Inne teksty wykonawcy

Patolog Sk: Dziwki, z

Skomentuj tekst

Patolog Sk: Dziwki, z

Komentarze: 0

Twój komentarz może być pierwszy

Polecane na dziś

Teksty piosenek

Ostatnio wyszukiwane

Teksty piosenek

Wybrane

Teksty piosenek

Wykonawcy

Lista alfabetyczna

Tekst piosenki Dziwki, z - Patolog Sk, tłumaczenie oraz teledysk. Poznaj słowa utworu Dziwki, z - Patolog Sk. Znajdź teledyski, teksty i tłumaczenia innych piosenek - Patolog Sk.