Ponczowin: PTAKI Z KLATEK SCHODOWYCH (feat. Roka, Michał Szczubełek, D A N'94 & Tele)

Tekst piosenki

Ponczowin

Teksty: 3 Tłumaczenia: 0 Wideo: 3
Profil artysty

Tekst piosenki

Ponczowin: PTAKI Z KLATEK SCHODOWYCH (feat. Roka, Michał Szczubełek, D A N'94 & Tele)

[D A N'94]
Szybuję ponad miastem i spoglądam sobie w dół
Widzę jak wędruje lód, widzę jak wędruje lód
Niemal, że zamknięty w klatce, a ja w sercu ciągle bunt
Pokonuję grząski grunt, na bani nieustanny luz

[Ponczowin]
Stygło mleko pod nosem, już chciałem rządzić
Tylko że kumple rwali dupy a ja miałem trądzik
Nigdy nie stałem sam, to chyba zostało do dziś
Na tamten czas pleców nie powstydziłby się żaden z Og's
Jedna z wielu rodzin
Gdzie w rejestrze mój rocznik to byli młodzi.
Nie na ławce o dziwo, bo ten sam pejzaż codziennie
Wzbudza raczej żal, nie podziw.
Już wolę wczuty poszukać dróg na skróty
Szerokie horyzonty a nie ciasne buty
Robimy jointy, wcale nie tracę wczuty
Na stagnację już nie stracę ani minuty
Bo nie chcę skończyć w bagnie
0,7 i pół, leci pojara na dwóch
Tak wygląda całe życie na ławce
I to daleko od snów, może lepiej się rusz?
Bo w to wpadniesz...

[D A N'94]
Szybuję ponad miastem i spoglądam sobie w dół
Widzę jak wędruje lód, widzę jak wędruje lód
Niemal, że zamknięty w klatce, a ja w sercu ciągle bunt
Pokonuję grząski grunt, na bani nieustanny luz

[Roka]
Na naszym podwórku kilku dostało skrzydeł
Ja miałem być w tym gronie, które kurs obrało wyżej
Niż sąsiedzi ścielący wieczorem śpiwory pod Społem.
Ile razy to pomyślałem, że to piwo im odbiorę
Dla ich dobra, od razu opcja weź się obraź
Nie ucz ojca robić bachora, znikoma szkoda
Dla społeczeństwa, patrzę na ślepych okiem dziecka
Dzielą ściany i flaszeczka, fart że RTL 7
Nadawała tyle bajek, więcej tylko w Panoramie
Ja w TV już tylko sport, barany łykają dalej tanią karmę.
Chcę życie mieć jak w Travel Channel.
Zobaczyć krajów pare, z góry osrać Himalaje
Na ośce był raz zakład kto z nas zajdzie najdalej
Wszyscy wskazali na mnie, sorry że rozczarowałem
Ale jest nadzieja, że nie skończę z niczym
Daj znać minutę przed końcem bo sędzia nie doliczy nic..

[D A N'94]
Szybuję ponad miastem i spoglądam sobie w dół
Widzę jak wędruje lód, widzę jak wędruje lód
Niemal, że zamknięty w klatce, a ja w sercu ciągle bunt
Pokonuję grząski grunt, na bani nieustanny luz

Autor tekstu: Ponczowin
Data dodania: 2022-01-25
Tekst dodał: Rappppp

Tłumaczenie piosenki

Ponczowin: PTAKI Z KLATEK SCHODOWYCH (feat. Roka, Michał Szczubełek, D A N'94 & Tele)

Nie ma jeszcze tłumaczenia dla tego utworu
Bądź pierwszy i dodaj swoje tłumaczenie
Podoba Ci się tekst piosenki? Oceń tekst piosenki?
0 %
0 %

Inne teksty wykonawcy

Ponczowin: PTAKI Z KLATEK SCHODOWYCH (feat. Roka, Michał Szczubełek, D A N'94 & Tele)

Skomentuj tekst

Ponczowin: PTAKI Z KLATEK SCHODOWYCH (feat. Roka, Michał Szczubełek, D A N'94 & Tele)

Komentarze: 0

Twój komentarz może być pierwszy

Polecane na dziś

Teksty piosenek

Wykonawcy

Lista alfabetyczna

Tekst piosenki PTAKI Z KLATEK SCHODOWYCH (feat. Roka, Michał Szczubełek, D A N'94 & Tele) - Ponczowin, tłumaczenie oraz teledysk. Poznaj słowa utworu PTAKI Z KLATEK SCHODOWYCH (feat. Roka, Michał Szczubełek, D A N'94 & Tele) - Ponczowin. Znajdź teledyski, teksty i tłumaczenia innych piosenek - Ponczowin.