Szychvl: Małolat
Tekst piosenki
Tekst piosenki
Szychvl: Małolat
Pamiętam podstawówkę, byłem klasowym idolem
Pamiętam przypały w klasie, przypały po szkole
Czasem starsi, ci od braci moich, wbijali mi kolec
Ale każdy od nauczycieli aż po uczniów wiedział, że jestem głupolem
Nie lubiłem szkoły, ale, kurwa, czułem pasję
Ale tylko jak zbliżały się dłuższe wakacje
Wuefiści mnie lubili zawsze, bo robiłem na boisku, kurwa, całkiem niezłe akcje
Możesz dzisiaj gdzieś bym grał, gdybym wtedy poszedł w piłkę, a nie w djkę i rap
Grałem dyskoteki w szkole, gdzieś za czasów Gangnam Style
Chociaż wtedy nie wiedziałem, kurwa, nawet jak się gra
Robiłem z siebie błazna non-stop, chciałem imponować ziomkom
Chociaż dzisiaj ich już nie znam, widzę tylko jak wrzucają zdjęcia z żonką
A ja wdzięczny wszystkim jestem, pewnie dzisiaj są szczęśliwsi ode mnie
Pamiętam podstawówkę, jak w plecaku miałem tylko karty w piłkę, żal mi, nie gotówkę
Pamiętam gimnazjum, jak w plecaku miałem wtedy tylko książki i miłosny nastrój
Pamiętam liceum, choć wolałbym nie pamiętać, jak nosiłem mikser, nie chodziłem na zajęcia
Dzisiaj mogę w końcu żyć na luzie, choć mam przed oczami nadal tego małolata w bluzie
Pamiętam gimnazjum, czułem się wtedy dorosły
Chociaż nie miałem jeszcze czternastej wiosny nawet
Ale już wiedziałem co jest, kurwa, pięć, kto to kabel
Bo słuchałem non-stop tylko, kurwa, Białasa i Chadę
Dziś trochę żałuję, że nie, kurwa, mamę i tatę
Bo przez durne rzeczy mógłbym mieć dziś problemy z prawem
W PKSie, w bluzie, joggerach i maxach nad ranem
Gadałem o piłce z moim starym, dobrym ziomalem
Wtedy w szkole też poznałem pierwszą miłość
Do dziś wszystko się zmieniło, oprócz tego, że wciąż jest ładną dziewczyną
Przysypiałem na lekcjach, wtedy miałem problemów za dwóch
Bo łączyłem szkołę z klubem nocnym i tym brakiem snu
Na imprezie u ziomala pierwsze alko na sylwestrze, dwa piętnaście, pierwszy joint i dym w gardło
Pamiętam do dziś, jak wyszedłem na balkon i już wtedy, kurwa, wszystko to wiedziałem, że warto
Pamiętam podstawówkę, jak w plecaku miałem tylko karty w piłkę, żal mi, nie gotówkę
Pamiętam gimnazjum, jak w plecaku miałem wtedy tylko książki i miłosny nastrój
Pamiętam liceum, choć wolałbym nie pamiętać, jak nosiłem mikser, nie chodziłem na zajęcia
Dzisiaj mogę w końcu żyć na luzie, choć mam przed oczami nadal tego małolata w bluzie
Pamiętam liceum, nie znałem prawie nikogo, ale każdy mnie skojarzył z połowinek granych nocą
Miałem dziwną klasę, której nie wspominam dobrze
Ale pewnie przez to, że nie chciało mi się gadać w ogóle
Marzyłem o klubach, dużych sumach i łańcuchach
Grałem jakieś gówno za drobniaki, no a w portfelu posucha
Ale Borek spadł mi z nieba nagle, wtedy to był szok dla ludzi i zaczęli znowu gadać na mnie
Słyszałem kogo nie rucham, czego nie ćpam
Gdzie się szlajam, czego nie wrzucam na zdjęciach
A ja chciałem tylko kwitów sceny słyszeć brawa
A nie tak, jak oni gdzieś na studiach nosić krawat
W domu nie było lekko, starzy się nudzili non-stop
A ja w mieście na bulwarze znów leciałem ostro
Zobaczymy jak to będzie dalej, młody
To moje dzieciństwo, moje sekrety, dowody
Pamiętam podstawówkę, jak w plecaku miałem tylko karty w piłkę, żal mi, nie gotówkę
Pamiętam gimnazjum, jak w plecaku miałem wtedy tylko książki i miłosny nastrój
Pamiętam liceum, choć wolałbym nie pamiętać, jak nosiłem mikser, nie chodziłem na zajęcia
Dzisiaj mogę w końcu żyć na luzie, choć mam przed oczami nadal tego małolata w bluzie
Pamiętam przypały w klasie, przypały po szkole
Czasem starsi, ci od braci moich, wbijali mi kolec
Ale każdy od nauczycieli aż po uczniów wiedział, że jestem głupolem
Nie lubiłem szkoły, ale, kurwa, czułem pasję
Ale tylko jak zbliżały się dłuższe wakacje
Wuefiści mnie lubili zawsze, bo robiłem na boisku, kurwa, całkiem niezłe akcje
Możesz dzisiaj gdzieś bym grał, gdybym wtedy poszedł w piłkę, a nie w djkę i rap
Grałem dyskoteki w szkole, gdzieś za czasów Gangnam Style
Chociaż wtedy nie wiedziałem, kurwa, nawet jak się gra
Robiłem z siebie błazna non-stop, chciałem imponować ziomkom
Chociaż dzisiaj ich już nie znam, widzę tylko jak wrzucają zdjęcia z żonką
A ja wdzięczny wszystkim jestem, pewnie dzisiaj są szczęśliwsi ode mnie
Pamiętam podstawówkę, jak w plecaku miałem tylko karty w piłkę, żal mi, nie gotówkę
Pamiętam gimnazjum, jak w plecaku miałem wtedy tylko książki i miłosny nastrój
Pamiętam liceum, choć wolałbym nie pamiętać, jak nosiłem mikser, nie chodziłem na zajęcia
Dzisiaj mogę w końcu żyć na luzie, choć mam przed oczami nadal tego małolata w bluzie
Pamiętam gimnazjum, czułem się wtedy dorosły
Chociaż nie miałem jeszcze czternastej wiosny nawet
Ale już wiedziałem co jest, kurwa, pięć, kto to kabel
Bo słuchałem non-stop tylko, kurwa, Białasa i Chadę
Dziś trochę żałuję, że nie, kurwa, mamę i tatę
Bo przez durne rzeczy mógłbym mieć dziś problemy z prawem
W PKSie, w bluzie, joggerach i maxach nad ranem
Gadałem o piłce z moim starym, dobrym ziomalem
Wtedy w szkole też poznałem pierwszą miłość
Do dziś wszystko się zmieniło, oprócz tego, że wciąż jest ładną dziewczyną
Przysypiałem na lekcjach, wtedy miałem problemów za dwóch
Bo łączyłem szkołę z klubem nocnym i tym brakiem snu
Na imprezie u ziomala pierwsze alko na sylwestrze, dwa piętnaście, pierwszy joint i dym w gardło
Pamiętam do dziś, jak wyszedłem na balkon i już wtedy, kurwa, wszystko to wiedziałem, że warto
Pamiętam podstawówkę, jak w plecaku miałem tylko karty w piłkę, żal mi, nie gotówkę
Pamiętam gimnazjum, jak w plecaku miałem wtedy tylko książki i miłosny nastrój
Pamiętam liceum, choć wolałbym nie pamiętać, jak nosiłem mikser, nie chodziłem na zajęcia
Dzisiaj mogę w końcu żyć na luzie, choć mam przed oczami nadal tego małolata w bluzie
Pamiętam liceum, nie znałem prawie nikogo, ale każdy mnie skojarzył z połowinek granych nocą
Miałem dziwną klasę, której nie wspominam dobrze
Ale pewnie przez to, że nie chciało mi się gadać w ogóle
Marzyłem o klubach, dużych sumach i łańcuchach
Grałem jakieś gówno za drobniaki, no a w portfelu posucha
Ale Borek spadł mi z nieba nagle, wtedy to był szok dla ludzi i zaczęli znowu gadać na mnie
Słyszałem kogo nie rucham, czego nie ćpam
Gdzie się szlajam, czego nie wrzucam na zdjęciach
A ja chciałem tylko kwitów sceny słyszeć brawa
A nie tak, jak oni gdzieś na studiach nosić krawat
W domu nie było lekko, starzy się nudzili non-stop
A ja w mieście na bulwarze znów leciałem ostro
Zobaczymy jak to będzie dalej, młody
To moje dzieciństwo, moje sekrety, dowody
Pamiętam podstawówkę, jak w plecaku miałem tylko karty w piłkę, żal mi, nie gotówkę
Pamiętam gimnazjum, jak w plecaku miałem wtedy tylko książki i miłosny nastrój
Pamiętam liceum, choć wolałbym nie pamiętać, jak nosiłem mikser, nie chodziłem na zajęcia
Dzisiaj mogę w końcu żyć na luzie, choć mam przed oczami nadal tego małolata w bluzie
Tłumaczenie piosenki
Szychvl: Małolat
Nie ma jeszcze tłumaczenia dla tego utworu
Bądź pierwszy i dodaj swoje tłumaczenie
Reklama
Reklama
Inne teksty wykonawcy
Szychvl: Małolat
Skomentuj tekst
Szychvl: Małolat
Pisz jako Gość
4000 znaków do wpisania
Twój komentarz może być pierwszy
Reklama
Reklama
Polecane na dziś
Teksty piosenek
-
JET SKI (Kostek, Julita, Wujas)
EKIPA
„Ona chce skakać na jet ski Ona chce skakać na jet ski Ona chce skakać na jet ski Dałem jej sporo lekcji Ona chce skakać na jet ski Ona chce skakać na jet ski Ona chce skakać na jet ski Dałem je”
-
Cali w złocie - feat. Faustyna Maciejczuk
Kizo
„Żeby podbić świat, czuję dzisiaj formę, czekam na Twój znak. I nie pytam, tylko Cię ze sobą porwę, bo wiem, że jesteś na tak. A gdy pojawi się znowu jakiś problem, to ja załatwię to. Nie wszystk”
-
Wild Child (Polska - Eurowizja 2026 preselekcje)
Anastazja Maciąg
„Why so serious? Tell me why you look so mysterious Illusions have got me delirious And over my head when you blow my mind Give me one more desert night I need your venom I'm a wild child Baby”
-
Slavic Boy prod. Crackhouse
QINGA
„Tylko Mój Slavic Boy który jest tu przy mnie ciągle Kiedy ktoś ma problem no to wali go na bombe Spóźnia mi się okres 2 miesiące Modle się by nie był ojcem Idziemy do klubu, mam wysokie obcasy ”
-
Streets Of Minneapolis
Bruce Springsteen
„Through the winter’s ice and cold Down Nicollet Avenue A city aflame fought fire and ice ‘Neath an occupier’s boots King Trump’s private army from the DHS Guns belted to their coats Came to Minn”
Reklama
Ostatnio wyszukiwane
Teksty piosenek
Wybrane
Teksty piosenek
Reklama
Tekst piosenki Małolat - Szychvl, tłumaczenie oraz teledysk. Poznaj słowa utworu Małolat - Szychvl. Znajdź teledyski, teksty i tłumaczenia innych piosenek - Szychvl.
Komentarze: 0