Tekst piosenki
Wypisuje się dziś hasła
"Tolerancji nastał czas, nienawiści basta"
W nas ignorancji bastard spasł się jak basza.
Hulaj dusza, śmieszy, tumani, przestrasza.
Kiedyś bawiła mnie ta cała błazenada,teraz przeraża mnie, a i tak zdarza się nadal.
Ja nijak nie potrafię tego objąć rozumem ,co to porusza tłumem by służył za cudzy instrument?
Nie tak dawno jeszcze lament i gniew, kompromitacja i śmiech, przerzucanie wzajem winy.
A najsmutniejsze jest, że to nie był pech bo decyzje te podjęliśmy my, nikt inny.
Myślimy pewnie teraz - dobre i to.
Zachować status quo nim wyniknie nowe zoo - racja.
Tylko czy aby nie leziemy w bagno.
Wierzymy na słowo, a czujność jest na wakacjach.
Ile prawd, tyle głów jest, wiem.
Ile słów jest ściem, a każdy ma swoją ofertę.
I komu zaufać tu, ku czemu skłaniać się mów.
A czy kierować się rozumem czy sercem?
Cały czas informacja nas zalewa, czekaj!
To już nie rzeka to biblijny potop niemal.
Lepiej chyba już nie ma, a się coraz szybciej zmienia.
Nie do przecenienia rola trzeźwego myślenia.
REF: Fanatyk to fanatyk.
Bo niezależnie jaki kolor, jaki szyk.
Ej, fanatyk, skażony plik.
Ja tak się boję o was, o dzieci moje. [x2]
Przeczytaj strony historii.
Cierpienia i przemocy tomy.
A ile bólu i zawiści w imię wyższej treści.
W imię prawdziwej prawdy.
Jednej jedynej wiary.
Jednej prawdziwej barwy.
Każdy jest nikim, nic nie warty.
Tak stracić jasność.
Zamknąć się ciasno.
Mądrość tylko mieć własną.
Nad wszystkie pierwszą, o nie.
Mądrości swych dla planów złych.
Nie wlewaj w nich, nie wolno ci.
Mądrości swych dla planów złych.
Nie wlewaj w nich, mówię ci.
REF: Fanatyk to fanatyk.
Bo niezależnie jaki kolor, jaki szyk.
Ej, fanatyk, skażony plik.
Ja tak się boję o was, o dzieci moje. [x2]






![Rap Stacja 2026: dzień trzeci. Musisz to wykrzyczeć [RELACJA]](https://i.iplsc.com/000MLRH51DRQFXHL-C429.webp)